Koronawirus. Minister zdrowia wprowadza w Polsce stan zagrożenia epidemicznego

- Jeszcze dziś będzie wydane rozporządzenie ministra zdrowia wprowadzające stan zagrożenia epidemicznego - poinformował w czwartek szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski. Może to oznaczać m.in. ograniczenia w ruchu.
Zobacz wideo

Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła wczoraj (11 marca), że mamy do czynienia z pandemią. Minister zdrowia poinformował o decyzjach polskich władz. - Jeszcze dziś będzie wydane rozporządzenie ministra zdrowia dotyczące wprowadzenia w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego - powiedział Łukasz Szumowski. - Oznacza to, że w kolejnych rozporządzeniach minister zdrowia może czasowo ograniczyć sposób przemieszczania się, może zakazać obrotu i używania określonych produktów, może czasowo ograniczyć funkcjonowanie określonych instytucji lub zakładów pracy, może też wprowadzić zakaz organizowania widowisk i wszelkich zgromadzeń - wyjaśnił szef resortu zdrowia.

Co więcej, w związku ze stanem zagrożenia epidemicznego, minister może również nakazać wydanie nieruchomości czy terenów "na poczet działania i w planach przeciwdziałania epidemii". - Może też kierować do pracy przy zwalczaniu epidemii pracowników podmiotów leczniczych lub osoby wykonujące zawody medycznie - dodał. 

Dopytywany przez dziennikarzy - minister uspokajał: "Na razie nie planuje zamykania miast". Wszelkie wymienione wyżej działania (jak np. ograniczenia w ruchu) są możliwe do wprowadzenia, ale jeszcze nie są wprowadzane. 

Minister: organizujemy szpitale jednoimienne

Ponadto szef resortu zdrowia na czwartkowej konferencji poinformował, że organizowana jest obecnie sieć szpitali jednoimiennych zakaźnych. Jak zaznaczył, podczas środowej wideokonferencji z wojewodami została im przekazana decyzja o tym, że w Polsce ma zostać przekształconych 19 szpitali, które będą mogły hospitalizować zakażonych koronawirusem. - Te szpitale będą do poniedziałku w gotowości na przyjmowanie chorych, zarażonych koronawirusem. W każdym województwie co najmniej jeden szpital, w niektórych województwach, tam, gdzie jest większa liczba ludności, tych szpitali będzie więcej - zapowiedział minister.

Jak zaznaczył, taki szpital ma też możliwość leczenia chorych na różne inne schorzenia. - Pacjenci wymagają działań różnych, choćby mogą mieć urazy, złamania itd. Musi być tam sala operacyjna i sala zabiegowa - wyjaśnił. Takie szpitale - dodał - mają obowiązek zabezpieczyć miejsca, izby i sale porodowe dla zarażonych kobiet w ciąży.

Szumowski zaznaczył, że w każdym szpitalu ma być co najmniej 10 procent łóżek respiratorowych, gdzie można będzie pomóc pacjentom w najcięższym stanie.

Jak powiedział minister, te szpitale będą finansowane przez NFZ, "choćby stały puste". - Nie ma tutaj obaw, jeśli chodzi o straty finansowe, proszę w spokoju pracować. Finanse schodzą na drugi plan, a najważniejsze jest przygotowanie do wzrostu zachorowań - tłumaczył.

Zmiany w sprawie testów

Minister był też pytany o testy na stwierdzenie koronawirusa. Poinformował, że zmieniana zostaje procedura w tej sprawie, "w taki sposób, że będziemy testowali wszystkich, którzy idą do kwarantanny" . Jak dodał, każdy pacjent, który wymaga testu, będzie jednocześnie poddany 14-dniowej domowej kwarantannie.

Oznacza to, że liczba testów, a także liczba pacjentów - zdaniem Szumowskiego - wzrośnie w sposób wykładniczy "i będziemy mieli za chwilę tyle testów, ile się wykonuje w Europie Zachodniej".

Zaznaczył, że mamy w tej chwili kilkadziesiąt tysięcy testów oraz podpisane umowy na dostawę kolejnych. Zaznaczył, że do tej pory WHO dopuszczała do badania obecności koronawirusa tylko testy PCR; w tej chwili trwają analizy, czy mogą być wykorzystywane także testy szybkie, przesiewowe. "Jak tylko taka możliwość się pojawi, natychmiast będziemy je kupowali i wdrażali do powszechnego użycia" - oświadczył szef MZ

Koronawirus w Polsce. Pierwsza ofiara śmiertelna

Łukasz Szumowski odniósł się też do informacji z Poznania - o śmierci pacjentki hospitalizowanej w tamtejszym szpitalu. Kobieta miała 57 lat. - Miała też inne choroby, które wymagały przyjmowania leków obniżających odporność. Była w szpitalu w stanie ciężkim - podał minister zdrowia. - Chciałbym złożyć wyrazy ubolewania rodzinie i bliskim - dopowiedział. 

Rodzina pacjentki, jak mówił dalej szef resortu zdrowia, jest pod opieką medyczną i "nie ma zagrożenia dla ich stanu zdrowia". - To pokazuje powagę sytuacji. Zagrożenie koronawirusem nie jest hipotetyczne - przestrzegał Szumowski. 

W Polsce, jak podawał dalej minister, obecnie ponad 1200 osób przebywa na kwarantannie. Wspólnie z policją przedstawiciele służb odwiedzają je, sprawdzają, czy przebywają w domach i czy wszystko jest w porządku. Szumowski podał, że w czwartek - na te 1200 osób - jedynie w 16 przypadkach zarejestrowano nieobecność. 

Koronawirus w Polsce

Wcześniej, do godziny 12 w czwartek, Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 16 nowych przypadkach zarażenia koronawirusem. To między innymi dwie osoby z Podkarpacia, jeden z województwa wielkopolskiego, cztery z Lublina czy dwie z Mazowsza. Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w Polsce, przypomnijmy, potwierdzono 4 marca

Wczoraj (11 marca) rząd zdecydował się na zamknięcie placówek oświatowych oraz uczelni wyższych. Zamknięte będą od poniedziałku (16 marca) - przez dwa tygodnie. Nie działają też instytucje kultury takie jak muzea, kina i teatry. 

W całej Polsce nie odbywają się też imprezy masowe. Na przejściach granicznych odbywają się kontrole sanitarne.

Szef Światowej Organizacji Zdrowia Tedros Adhanom Ghebreyesus ogłosił, że koronawirus może być określany jako pandemia. - Jesteśmy głęboko zaniepokojeni zarówno alarmującym poziomem rozprzestrzeniania się, intensywnością, jak i alarmującym poziomem braku działań. Dlatego sformułowaliśmy ocenę, że Covid-19 można scharakteryzować jako pandemię - poinformował szef WHO.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM