Pomoc sąsiedzka lub opieka gminy. Co zrobić z psem, gdy znajdziesz się na kwarantannie?

Rośnie liczba zarażonych koronawirusem w Polsce, podobnie jak liczba osób w kwarantannie. Co w sytuacji osób, które nie mogą opuszczać swojego mieszkania, a jednocześnie mają psy i powinny je wyprowadzać na spacer?
Zobacz wideo

Nie ma dowodów na to, że zwierzęta domowe - takie jak psy czy koty - przyczyniają się do rozprzestrzeniania koronawirusa - uspokajała w oficjalnych komunikatach Światowa Organizacja Zdrowia, a w ślad za nią inne organizacje zajmujące się ochroną zwierząt. Warto jednak pamiętać, aby po kontaktach z czworonogami - zwłaszcza tymi wychodzącymi na zewnątrz - zawsze dokładnie myć ręce.

Wiele posiadaczy czworonogów zastanawia się jednak, co zrobić z psem, gdyby okazało się, że będziemy musieli przebywać na kwarantannie. Zwłaszcza że minister zdrowia Łukasz Szumowski na jednej z ostatnich konferencji podkreślał: "Kwarantanna to nie jest czas wolny, gdy możemy iść do sklepu, po bułki czy wyjść na spacer z psem. To czas, gdy musimy być w domu".

Jeśli jednak pies mieszka w nami, przynajmniej dwa-trzy razy dziennie powinien być wyprowadzony. Zapytaliśmy zatem rzecznika Głównego Inspektoratu Sanitarnego o wytyczne w tej sprawie.

Jak mówi Jan Bondar, jeśli mieszkamy w domu, mamy podwórko bądź ogródek - problemu w zasadzie nie ma, a psa można wypuszczać, aby załatwił swoje potrzeby. Można z nim też wyjść (bo osoby przebywające na kwarantannie w większości przypadków są zdrowe), pod warunkiem, że nie będziemy się kontaktować z innymi ludźmi. - Problem zaczyna się wtedy, gdy mieszkamy w bloku, w mieście. Ale i tu o pomoc można poprosić rodzinę, sąsiadów lub znajomych. Bo pies, nawet jeżeli w mieszkaniu są osoby z koronawirusem, nie zaraża - mówi rzecznik GIS.

Należy pamiętać, aby przy "przekazywaniu" psa osobie, która z nim wyjdzie, unikać bezpośredniego kontaktu. Najlepiej więc wystawić go za drzwi już w obroży bądź szelkach i smyczy (chyba, że dana osoba będzie miała własną smycz). Dla zachowania dodatkowej ostrożności osoba wyprowadzająca psa może założyć jednorazowe rękawiczki.

- W naprawdę skrajnych przypadkach, jeśli nie mamy nikogo, kto mógłby z nim wyjść, to gmina ma obowiązek, aby w czasie kwarantanny tym psem się zaopiekować - informuje Jan Bondar. O takiej sytuacji, jak dodaje, należy więc poinformować służby sanitarne, które będą się z nami w czasie kwarantanny kontaktować.

Grupą szczególnego ryzyka, jeśli chodzi o koronawirusa, są seniorzy. Oni szczególnie nie powinny wychodzić z domu, nawet jeżeli nie widzą u siebie żadnych niepokojących objawów. Dlatego, jeśli wiemy, że nasz starszy sąsiad czy sąsiadka ma psa - warto zaproponować pomoc i wyprowadzić czworonoga.

Koronawirus. Jak zadbać o zwierzęta?

W całej Polsce rośnie liczba zarażonych koronawirusem. W sobotę 14.03 marca przed południem były już 84 przypadki. W związku z tą sytuacją wiele instytucji i urzędów wprowadza liczne obostrzenia, a władze - zarówno lokalne, jak i centralne - apelują, by w miarę możliwości w ogóle nie wychodzić z domu. Ponadto wprowadzono liczne ograniczenia w działalności galerii handlowych czy restauracji. 

Warszawskie Schronisko "Na Paluchu" opublikowało listę wskazówek na temat tego, co robić, by w tym trudnym okresie dbać nie tylko o siebie, lecz także o zwierzęta, które są całkowicie zależne od człowieka.

"Jeśli możesz, pracuj z domu, obłóż się kotami lub psami i nie wychodź, jeśli nie musisz, nie spuszczaj psa ze smyczy, żeby ograniczyć możliwość ucieczki i konieczność poszukiwania zwierzaka do minimum" - czytamy w komunikacie opublikowanym na Facebooku. Placówka apeluje też, aby spacery z psami ograniczyć do minimum i wybierać takie miejsca, w których nie ma zbyt dużo osób. "Zrezygnuj z wychodzenia na psie wybiegi i we wszystkie miejsca, w których gromadzą się psiarze. Jeśli planujesz wizytę u weterynarza, która nie jest pilna, odłóż ją w czasie, a jedzenie i akcesoria dla zwierząt zamawiaj w sklepach internetowych" - czytamy dalej.

Co robić z psem w domu? Zamiast długich spacerów schronisko poleca zabawy węchowe w domu. W internecie znaleźć można wiele wskazówek, jak "z niczego" stworzyć atrakcyjną zabawkę, która zmęczy czworonoga równie dobrze, jak spacer.

Zamykane schroniska

W związku z rozprzestrzeniającym się koronawirusem również i schroniska zmieniają tryb pracy. Niektóre, jak np. w Płocku czy Białymstoku, zostają całkowicie zamknięte. Inne, jak np. w Szczecinie czy Warszawie, wprowadzają obostrzenia.

- Wizyty w schronisku będą możliwe po telefonicznym umówieniu się, więc nie będzie można po prostu wejść, przechodząc obok. Trzeba zadzwonić i umówić się. Nie zamykamy oczywiście procesu adopcji zwierząt, tylko trzeba w sposób bardziej sformalizowany to zrealizować - mówi Radiu Szczecin prezydent Szczecina Piotr Krzystek.

Zakaz wstępu osób z zewnątrz wprowadza też największe schronisko w Polsce, czyli wspomniany warszawski "Paluch". Adopcje zwierząt nadal będą możliwe, ale na nieco innych zasadach.

Koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

Z danych Ministerstwa Zdrowia (podanych w piątek 13 marca wieczorem) wynika, że w kraju jest 521 osób hospitalizowanych z podejrzeniem zakażenia koronawirusem; 3151 osób objęto kwarantanną, a 17 784 przebywa pod nadzorem epidemiologicznym.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM