Koronawirus w Polsce. Pacjent uciekł ze szpitala jednoimiennego w Kędzierzynie-Koźlu

Policja szuka mężczyzny, który uciekł z izby przyjęć szpitala zakaźnego w Kędzierzynie-Koźlu - poinformował w sobotę Dariusz Świątczak z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Zobacz wideo

Według ustaleń policji, mężczyzna w średnim wieku został przywieziony do szpitala jednoimiennego w Kędzierzynie-Koźlu karetką, którą sam wezwał do domu. Ratownicy uznali, że objawy chorobowe mogą świadczyć o zakażeniu pacjenta koronawirusem.

Po przywiezieniu do szpitala mężczyzna uciekł z izby przyjęć. 

Jak poinformowała Magdalena Nakoneczna z KP Policji w Kędzierzynie-Koźlu, w sobotę poszukiwanego znalazła dzielnicowa, która patrolowała z żołnierzami obrony terytorialnej okolice zamieszkania chorego, który schował się za drzewami koło swojego domu. Obecnie pacjent znajduje się w kwarantannie.

Wobec mężczyzny prowadzone jest postępowanie pod katem popełnienia wykroczenia, za które grozi kara do pięciu tysięcy złotych grzywny. Jeżeli jednak podejrzenia ratowników potwierdzą się, zmianie może ulec kwalifikacja czynu. Zamiast za wykroczenie mężczyzna może odpowiadać za przestępstwo polegające na sprowadzeniu niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia, które jest zagrożone karą od sześciu miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności

Koronawirus w Polsce. Blisko 440 przypadków zarażenia

Jak powiedział szef resortu zdrowia w rozmowie z "Rz", "na pewno w najbliższych dniach zanotujemy ok. 11,5 tys. zakażeń". Do tej pory odnotowano 439 zachorowań na koronawirusa.

Do tej pory w Polsce z powodu koronawirusa zmarło pięć osób. Pierwsza - w czwartek (12 marca) - pacjentka z Poznania. Drugi - mężczyzna z Wrocławia (w piątek, 13 marca), trzeci - 66-letni pacjent hospitalizowany w Lublinie, o którego śmierci resort zdrowia poinformował w sobotę wieczorem, czwarty - w poniedziałek (16 marca) - 67-letni mężczyzna hospitalizowany w Łańcucie. I piąty - pacjent z Wałbrzycha. Każdy z tych pacjentów, co podkreślali przedstawiciele ministerstwa, cierpiał na choroby współistniejące. 

W piątek w Łańcucie zmarła też 27-letnia kobieta zarażona koronawirusem. Jednak resort nie wlicza jej do ofiar COVID-19. Jako przyczynę jej zgonu MZ podaje sepsę. 

Jak poinformował również w piątek rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz istnieje także podejrzenie, że przyczyną śmierci mężczyzny z Wałbrzycha był zawał, a nie zakażenie koronawirusem. Ministerstwo czeka na wyniki sekcji zwłok.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM