Maski do góry nogami, rękawiczki tuż przy twarzy. Jak posłowie korzystają ze środków ochrony?

Dłońmi w rękawiczkach dotykają twarzy, maseczki zakładają do góry nogami - część posłów podczas czwartkowego posiedzenia nie radziła sobie z prawidłowym korzystaniem ze środków ochrony osobistej. Inni nie założyli ich wcale.
Zobacz wideo

W związku z epidemią koronawirusa, na czwartkowe posiedzenie Sejmu posłowie zostali wyposażeni m.in. w maseczki ochronne i rękawiczki. Wielu z nich nie omieszkało podzielić się tym w mediach społecznościowych, chętnie udostępniając zdjęcia.

Część posłów i posłanek prawdopodobnie zapomniała jednak, że aby rękawiczki i maseczki spełniały swoje zadanie, należy ich prawidłowo używać. Jeśli już decydujemy się na założenie rękawiczek, trzeba pamiętać, aby nie dotykać nimi twarzy (okolic ust, nosa, oczu) i bardzo delikatnie zdejmować.  

Tymczasem na udostępnianych w internecie zdjęciach widać m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Kidawę-Błońską, która dłonie (ubrane w rękawiczki) trzyma tuż przy ustach. Podobnie robi poseł PO Rafał Grupiński.

Poseł PiS Marek Suski z kolei założył rękawiczkę tylko na jedną dłoń, a dłonią bez rękawiczki dotykał tę drugą. "Gdzie tu sens?" - zastanawiała się na Twitterze dziennikarka "Gazety Wyborczej" Żaneta Gotowalska. 

Problem pojawił się też z maseczkami. Nie wszyscy założyli je poprawnie (część posłów nie potrafiła dopasować ich do twarzy, inni założyli je do góry nogami). Posłanka PiS Małgorzata Gosiewska swoją maseczkę - zamiast na twarzy - trzymała w dłoniach. 

Dziennikarze i internauci ironizowali na Twitterze, że zdjęcia z czwartkowego posiedzenia to gotowy tutorial z tego, jak nie korzystać ze środków ochrony osobistej. A warto zaznaczyć, że część posłów w ogóle nie zdecydowała się na założenie maseczek ani rękawiczek.

W czwartek posłowie zajmują się zmianą regulaminu izby niższej, która ma zezwolić na obrady i głosowanie w trybie zdalnym. >> Czytaj relację z posiedzenia.

DOSTĘP PREMIUM