Imprezy domowe i "spotkania towarzyskie" pod sklepem. Policja karze za ignorowanie zasad bezpieczeństwa

Chociaż izolacja to jeden z kluczowych czynników mających pomóc w walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, niektórzy niewiele sobie z tego robią. Policja donosi o kolejnych przypadkach łamania wprowadzonych przez rząd obostrzeń.
Zobacz wideo

25-latek z Wąbrzeźna, odbywający kwarantannę domową po powrocie z Holandii, zorganizował w swoim mieszkaniu imprezę. Jej wynik jest taki, że cztery kolejne osoby objęto zakazem opuszczania domu przez 14 dni, a sprawa znajdzie finał w sądzie.

- Na miejsce natychmiast pojechał specjalnie wyposażony i zabezpieczony patrol policji. Funkcjonariusze niestety potwierdzili treść zgłoszenia. Jak ustalili, 25-latek dzień wcześniej przekroczył granicę naszego kraju, gdzie przez Straż Graniczną poinformowany został o konieczności powrotu do miejsca zamieszkania w ciągu najbliższych 24 godzin. W mieszkaniu miał odbyć dwutygodniową kwarantannę  - poinformował oficer prasowy KPP w Wąbrzeźnie mł. asp. Krzysztof Świerczyński .

Mężczyzna postanowił jednak nic sobie nie robić z zakazu opuszczania domu przez dwa tygodnie i już na drugi dzień zorganizował rodzinne spotkanie. - W efekcie tego kolejne cztery osoby zostały objęte kwarantanną. Ponadto wszyscy muszą liczyć się z odpowiedzialnością za popełnione wykroczenie. Grozi im wysoka grzywna. O jej wymiarze zadecyduje sąd  - podkreślił policjant. 

Jak ustaliła PAP, obowiązkową kwarantanną objęci zostali krewni narzeczonej 25-latka. 

Spotkanie towarzyskie pod sklepem

W Rosławicach w powiecie rawskim (Łódzkie), pięciu mężczyzn złamało zakaz dotyczący zgromadzeń w związku z sytuacją epidemiologiczną w kraju - przekazała rzeczniczka policji w Rawie Mazowieckiej sierżant sztabowa Małgorzata Lewandowska.

Mężczyźni na cel spotkania wybrali okolice miejscowego sklepu. W związku z tym, że było ich pięciu, a nie dwóch, co dopuszczają przepisy, interweniowała policja.

- Jak ustalili mundurowi, mężczyźni spotkali się w celach towarzyskich. Policjanci nie znaleźli żadnych podstaw, aby w świetle nowo wprowadzonych przepisów potraktować ulgowo te osoby za tak nieodpowiedzialne zachowanie - powiedziała PAP sierżant sztab. Lewandowska i przypomniała o obowiązujących od 25 marca przepisach. - Obowiązuje całkowity zakaz zgromadzeń, spotkań, imprez czy zebrań. Za wyjątkiem rodzin, po ulicach można przemieszczać się jedynie w grupie do dwóch osób - podkreśliła. 

Każdy z uczestników spotkania towarzyskiego przed sklepem w Rosławicach dostał mandat w wysokości 500 zł.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM