Miał nietypowe objawy koronawirusa. Został odesłany z kwitkiem, okazał się chory

Dlaczego objawy takie jak utrata zmysłu węchu i smaku nie są traktowane poważnie przez Główny Inspektorat Sanitarny - pyta pani Marta, której brat nie mógł się doprosić o test na obecność koronawirusa. Kiedy w końcu udało się wykonać badanie, okazało się, że mężczyzna jest zarażony.
Zobacz wideo

Konrad wrócił z Wielkiej Brytanii w połowie marca. Po kilku dniach zaczął uskarżać się na kłucie w klatce piersiowej przy głębszym wdechu oraz na utratę smaku i powonienia. Rodzina postanowiła odizolować mężczyznę w wynajętym mieszkaniu, ponieważ jego rodzice są pracownikami personelu medycznego. - Nie mogliśmy sobie pozwolić na ryzyko, żeby narażał moich rodziców, a oni cały szpital - mówi siostra Konrada, Marta.

Kobieta przekonuje, że jej brat skontaktował się z warszawskim sanepidem, a tam "usłyszał, że nie należy się tym przejmować i należy skontaktować się z laryngologiem lub lekarzem pierwszego kontaktu". - O żadnych testach nie ma mowy - wspomina kobieta.

Po dwóch tygodniach samoizolacji Konrad - jak podaje jego siostra - wywalczył test na koronawirusa w szpitalu zakaźnym. Następnego dnia okazało się, że jest zakażony.

- Wszyscy próbowali dodzwonić się do sanepidu. Bardzo karkołomne zadanie. Okazało się, że Konrad nadal nie jest zarejestrowany jako przebywający na kwarantannie i że sanepid nie dysponuje żadnymi izolatoriami, jak to było mówione - opowiada siostra zakażonego.

Podkreśla, że gdyby nie przezorność, mężczyzna mógłby przekazać koronawirusa rodzicom, czyli personelowi szpitala. Na odpowiedź sanepidu w sprawie izolatoriów wciąż czekamy.

Mazowiecki Urząd Wojewódzki informował w ostatni weekend, że ruszają izolatoria dla zakażonych koronawirusem, których stan zdrowia nie wymaga hospitalizacji. Izolatorium dla osób kierowanych przez Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie zorganizowano w hotelu Warsaw River View Wybrzeże Kościuszkowskie. Centralny Szpital Kliniczny MSWiA organizuje izolatorium w budynku na terenie szpitala.

Czy utrata węchu i smaku może być symptomem zarażenia? Jak opisywał niedawno amerykański "New York Times", wielu lekarzy rekomenduje wykonywanie testów oraz izolację osób, które straciły zdolność powonienia oraz czucia smaku. Nawet jeśli nie mają żadnych innych objawów świadczących o zarażeniu koronawirusem.

Również Amerykańska Akademia Otolaryngologiczna podawała, że na całym świecie gromadzone są świadectwa osób, potwierdzające, że "utrata węchu i smaku są znaczącymi objawami związanymi z pandemią COVID-19". "Szczególnie utrata węchu była obserwowana u pacjentów, którzy zostali następnie pozytywnie zdiagnozowani w kierunku koronawirusa, a nie mieli żadnych innych objawów. Proponujemy by te objawy (utrata węchu i smaku - red.) zostały dodane do listy objawów sprawdzających potencjalne zakażenie koronawirusem" - czytamy na stronie Amerykańskiej Akademii Otolaryngologicznej.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny