Pandemia to dobry czas dla usług telemedycznych. "W marcu zrobiliśmy ich 300 tysięcy, to kilkadziesiąt procent więcej"

Co pandemia koronawirusa zmieniła w prywatnej opiece zdrowotnej? Przede wszystkim zmniejszyła liczbę usług i wizyt w przychodniach. Rozwinęły się za to usługi telemedyczne, czyli porady lekarskie udzielane przez internet. - W marcu zrobiliśmy ich około 300 tysięcy. W stosunku do poprzednich miesięcy to kilkadziesiąt procent więcej - mówiła w TOK FM Anna Rulkiewicz, prezes Grupy LUX MED.
Zobacz wideo

Personelu, sprzętu, pieniędzy czy dobrej organizacji - czego w ochronie zdrowia brakuje obecnie najbardziej? Zdaniem Anny Rulkiewicz, w Polsce jest z pewnością zbyt mało personelu, co szczególnie boleśnie odczuwamy w czasie pandemii, kiedy wiele osób przebywa na kwarantannie lub zwolnieniach.

- Cały czas mamy niedobór, jeśli chodzi o środki ochrony. Ale mnie chyba najbardziej boli ilość wykonywanych testów. Moglibyśmy robić ich dużo więcej - stwierdziła prezes Grupy LUX MED. Podkreśliła, że w innych państwach europejskich liczba testów jest znacznie wyższa. - Już nie chce porównywać krajów Europy Zachodniej, ale nawet Czechy (…) wykonują ich dwa razy więcej - dodała. Przez brak tych testów, zdaniem Rulkiewicz, trudniej jest przygotować kraj na powrót do normalności i otwarcie gospodarki. - Trochę błądzimy. Nie mamy informacji o tym, ile osób jest chorych w naszej populacji - wskazała.

"To bardzo trudny, nerwowy okres"

Prezeska LUX MED podkreślała, że prywatna opieka zdrowotna także boryka się obecnie z wieloma problemami. Bo choć nie leczy pacjentów chorych na Covid-19, to stale obsługiwane są osoby cierpiące na inne schorzenia i personel musi być wyposażony w środki ochrony. - Nasz personel również trafia na kwarantannę lub jest zarażony. To bardzo trudny, nerwowy okres - przyznała rozmówczyni Macieja Głogowskiego.

Z rzeczy, które się zmieniły przez epidemią koronawirusa, Rulkiewicz wskazała na znaczne zmniejszenie liczby usług bezpośrednio w przychodniach. Po pierwsze, jak mówiła, pacjenci obawiają się wychodzenia z domu i przychodzenia do przychodni. Po drugie - bardzo rozwinęły się usługi telemedyczne, czyli porady lekarskie udzielane przez internet. - Popyt na te usługi jest bardzo duży (...). W marcu zrobiliśmy ich około 300 tysięcy. W stosunku do poprzednich miesięcy to kilkadziesiąt procent więcej - poinformowała.

Dopytywana o koszty, prezeska LUX MED wskazała, iż cena porady telemedycznej jest taka sama, jak zwykłej wizyty, "bo to jest tak samo czas lekarza”. - A jeśli potrzebna byłaby wizyta w przychodni, to następuje przekierowanie do przychodni przez tego lekarza. Więc nie zmieniliśmy zakresu naszych usług, tylko zrobiliśmy tzw. triage przez konsultacje on-line, żeby sprawdzić, co jest z pacjentem, jaki jest problem, zrobić wywiad, żeby nie sprowadzić do przychodni pacjenta zakażonego - wyjaśniała rozmówczyni Macieja Głogowskiego.

Koronawirus zmieni ceny opieki zdrowotnej?

Prowadzący Magazyn EKG pytał też swojego gościa o to, czy po ustaniu epidemii koronawirusa usługi w prywatnej opiece zdrowotnej będą droższe niż obecnie.

- Dziś nie odważyłabym się rozmawiać o tym, czy one będą droższe. One na pewno będą inne - powiedziała Anna Rulkiewicz. I wskazała, że tak popularna obecnie telemedycyna prawdopodobnie zostanie z nami już na dłużej. - Po tej pandemii wszyscy będziemy bardziej wyczuleni na ten kontakt osobisty, będziemy bardziej ostrożni, a z drugiej strony zobaczymy, ze wiele naszych problemów może być rozwiązanych niekoniecznie przychodząc fizycznie do przychodni - oceniła.

Całej rozmowy możesz posłuchać w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM