31 ekspertów opracowało dla Polski plan walki z COVID-19. Ale czy rząd go przyjmie?

Szerokie testowanie, ochrona najsłabszych i jak najbardziej lokalne sterowanie epidemią - między innymi takie pomysły na bezpieczne "odmrażanie" gospodarki proponują eksperci. O "Manifeście COVID-19" opowiadał w TOK FM jego współautor Adam Kruszewski.
Zobacz wideo

Grupa 31 ekspertów - lekarzy, menedżerów i przedsiębiorców - opracowała tzw. Manifest COVID-19 będący wskazówką, jak "odmrażać" polską gospodarkę nie narażając ludzi na zachorowania. Manifest ten już kilka tygodni temu skierowali do minister rozwoju Jadwigi Emilewicz.

Zakłada on m.in. szerokie testowanie obywateli, wykrywanie osób, które się zarażają i monitorowanie ich kontaktów, bezwzględną kwarantannę podejrzanych o zakażenie i ich domowników oraz ochronę najbardziej narażonych na trudny przebieg choroby - czyli seniorów i osoby przewlekle chore. Jak piszą autorzy manifestu, rekomendacje są oparte na doświadczeniach innych krajów oraz aktualnej wiedzy o COVID-19. Całość można znaleźć tutaj.

Gościem Agnieszki Lichnerowicz był Adam Kruszewski - współautor tego manifestu, a także lekarz i menedżer branży medycznej. Przyznał, że pomysły ekspertów "spotkały się z zainteresowaniem strony rządowej i prowadzone są szczegółowe rozmowy" co do ich wdrożenia. - Od tego manifestu, czyli ogólnych zaleceń, przeszliśmy do bardzo szczegółowych rozwiązań i narzędzi, które chcemy zaproponować rządowi, żeby mógł zarządzać epidemią nie centralnie, ale lokalnie - mówił w TOK FM Kruszewski.  

Lokalne zarządzanie epidemią

W jego opinii, jeśli jakieś niepokojące zjawisko związane z koronawirusem wydarzy się na przykład na Śląsku, to "nie ma sensu zamykać parki i lasy w całej Polsce", lecz należy zrobić coś właśnie na Śląsku, a najlepiej w promieniu około dwóch kilometrów od pojawienia się ogniska epidemii. Gdy prowadząca "Światopodgląd" zauważyła, że eksperci już od dawna mówią o konieczności bardziej lokalnego sterowania epidemią - Kruszewski przyznał, że "to wydaje się łatwe, ale żeby wdrożyć takie narzędzia potrzeba trochę czasu, precyzji i pieniędzy". - Więc to zajmie kilka miesięcy, zanim będzie możliwe lokalne zarządzanie epidemią - ocenił.

Pytany, jakie narzędzia są do tego potrzebne - gość TOK FM wyjaśniał, że wraz z grupą ekspertów "podzielili Polskę na kilkanaście warstw ze względu na dwa kryteria". Pierwsze to poziom skomunikowania ze światem, a drugi - gęstość zaludnienia.

- Pocięliśmy Polskę na takie kawałki i wrzuciliśmy do 20 worków. W każdym z takich worków wybierzemy grupę reprezentatywną, około 2 tysięcy ludzi i zbadamy, jaki procent ludzi w danej warstwie już przeszedł zakażenie koronawirusem - zapowiedział współautor manifestu.

Oprócz tego, eksperci chcą, aby jesienią - kiedy liczbą zachorowań znów prawdopodobnie będzie większa - ludzie kontaktowali się z nimi i informowali ich o objawach COVID-19 (jeśli będą takich doświadczać). - Chcemy też zrobić trzecie narzędzie i zbadać, jak długo utrzymuje się uodpornienie na chorobę w przypadku jej przejścia - zapowiedział.

Kruszewski wraz z grupą ekspertów szacują, że na zrealizowanie swoich pomysłów potrzebują - na początek - około 20 mln zł. - To byłoby na testowanie i zbudowanie narzędzi, możliwości komunikowania się, zrobienia takich map interaktywnych, dynamicznych - wyliczał. Jeszcze w tym tygodniu mają uzyskać odpowiedź od rządu i - jeśli będzie pozytywna - zacząć wdrażać swój plan w życie.

Całej rozmowy możesz posłuchać w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM