W Szczecinie szukają "genu odporności na koronawirusa". "Ich posiadaczom szczepionka może być niepotrzebna"

Dlaczego pacjenci w tym samym wieku, o tej samej wadze i wzroście, bez chorób współistniejących tak różnie przechodzą Covid-19 - jedni bezobjawowo, a inni na OIOM-ie podpięci do respiratora? Odpowiedź na to pytanie może leżeć w genach, a konkretnie - w jednym genie.
Zobacz wideo

Naukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie zbadają, jaki wpływ na przebieg Covid-19, czyli choroby wywoływanej przez koronawirusa, mają uwarunkowania genetyczne pacjentów. - Okazuje się, że wirus wnika do komórki naszego organizmu poprzez receptor ACE2, który znajduje się m.in. na powierzchni komórek pęcherzyków płucnych - wyjaśnia prof. Jerzy Sieńko z PUM. W skrócie i dużym uproszczeniu: wirus wykorzystuje receptor, by łatwiej wnikać do komórek, wewnątrz których dochodzi do namnażania.

Dlaczego to takie ważne? W zależności od mutacji genu odpowiedzialnego za ten receptor możemy różnie przechodzić chorobę. By to potwierdzić, naukowcy zbadają kilkuset pacjentów po 60. roku życia. Jeśli okaże się, że są osoby, które posiadają gen odporności na koronawirusa, będą one mogły spokojnie pracować, także w szpitalach. Ale nie tylko. - Istnieje prawdopodobieństwo, że takie osoby nie wymagałyby również szczepionki - dodaje prof. Sieńko.

Wyniki szczecińskich badań będą znane za kilka miesięcy. Jednak już wcześniejsze badania dotyczące koronawirusa SARS-CoV, który wywołał pandemię w latach 2002-03, wskazywały na związek właśnie receptora ACE2 z podatnością na zachorowania i cięższy przebieg choroby. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM