Polacy zaczęli wracać na SOR-y. "Rz": Na oddziałach nie ma dla nich miejsc. A może być gorzej

Luzowanie obostrzeń nakładanych w związku z koronawirusem wymiernie przełożyło się na ruch w szpitalach. Jak relacjonuje "Rzeczpospolita", obserwuje się znaczący wzrost liczby pacjentów. - Jakby czekali w blokach startowych - mówi gazecie prof. Andrzej Basiński z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Tylko że w szpitalach brakuje miejsc.
Zobacz wideo

Po trwającej od połowy marca kwarantanny społecznej i luzowaniu obostrzeń widać wzrost liczby pacjentów na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. "– Jakby czekali w blokach startowych. W okresie epidemii przyjmowaliśmy 30 pacjentów dziennie, przed nią normą było ok. 100. Teraz to 130–150 osób – mówi prof. Andrzej Basiński, kierownik Klinicznego Oddziału Ratunkowego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. – Część pacjentów bała się jechać do szpitala. Wczoraj przyjęliśmy kobietę z ponad 2-tygodniowym bólem w klatce piersiowej. Na szczęście to nie zawał – dodaje profesor. Szturm przeżywają też placówki na Mazowszu. – O ile przed pandemią na dyżurze przyjmowaliśmy 20–30 chorych, o tyle teraz jest ich 50 -  mówi Krzysztof Hałabuz, prezes Stowarzyszenia Chirurgów, rezydent chirurgii ogólnej w jednym ze szpitali wojewódzkich" - czytamy w "Rzeczpospolitej".  Jak dodaje rozmówca gazety, "chorych nie ma gdzie kłaść", bo w szpitalach nadal obowiązuje reżim sanitarny, "a na oddziałach jest mniej miejsca". 

Pacjentów jest tak wielu, że jak podkreśla "Rz", "wiele placówek funkcjonuje jak w pandemii". "Na SOR-ach są specjalne oddziały buforowe dla czekających przed przyjęciem na wynik testu na Covid. Izolatki dla osób podejrzewanych o zakażenie powstały też na oddziałach, zajmując sale chorych. Zdaniem ekspertów to dopiero początek szturmu na szpitale" - ostrzega dziennik. Kolejnej fali pacjentów lekarze spodziewają się na dniach - po tym, jak wejdzie w życie zniesienie obowiązku zakrywania ust i nosa. To, zdaniem rozmówców "Rz", "ośmieli pacjentów, którzy dotąd unikali szpitala".

DOSTĘP PREMIUM