Informacje na temat deksametazonu są obiecujące, ale czy pewne? "Wnioski czasem wyciągane są pochopnie"

- Opieramy się na razie na doniesieniu prasowym naukowców, którzy podsumowali swoje badania, ale nie mamy jeszcze dostępu do wyników recenzowanych - mówił w TOK FM dr Paweł Gajdanowicz.
Zobacz wideo

Deksametazon, tani i powszechnie dostępny lek, znacznie ogranicza śmiertelność wśród osób poważnie chorych na COVID-19 - wynika z badań przeprowadzonych przez brytyjskich naukowców.

To przeciwzapalny lek steroidowy stosowany m.in. w leczeniu reumatyzmu i chorób skóry. Ma również działanie przeciwalergiczne i pozwala szybko zniwelować obrzęki np. w przypadku wstrząsu anafilaktycznego czy przy urazach mózgu.

We wtorek deksametazon ogłoszono także pierwszym lekiem, którego skuteczność przeciw COVID-19 jest potwierdzona klinicznie. 

W badaniu przeprowadzonym przez brytyjskich naukowców 2104 pacjentów otrzymało lek, zaś 4321 standardową opiekę. Po 28 dniach liczba zgonów wśród pacjentów otrzymujących leki była o 35 proc. niższa wśród osób wymagających respiratora oraz 20 proc. niższa wśród pacjentów wymagających podania tlenu. Lek nie wykazał skuteczności u lżej chorych osób.

- Często wnioski z tych są pochopnie interpretowane opinia publiczna podłapuje wnioski, które nie są poparte badaniami – ostrzegał dr Paweł Gajdanowicz z Katedry i Zakładu Immunologii Klinicznej na Uniwersytecie Medycznym im. Piastów Śląskich we Wrocławiu.

- Opieramy się na razie na doniesieniu prasowym naukowców, którzy podsumowali swoje badania, ale nie mamy jeszcze dostępu do wyników recenzowanych - wyjaśnił.

Ekspert przypomniał, że w przypadku epidemii SARS wskazania do stosowania leków glikokortykosteroidowych nie były jednoznaczne – część badań wskazywała wręcz, że mogą zaszkodzić. – Tutaj też brakuje informacji, czy u pacjentów leczonych deksametazonem pojawiły się efekty uboczne – dodał.

- To nie jest lek przeciwwirusowy. On wygasza odpowiedź układu immunologiczego u pacjentów, którzy przechodzą chorobę w bardzo ciężki sposób, wymagają podłączenia do respiratora. To lek wspomagający intensywną terapię – tłumaczył.

Naukowiec podkreślił, że ponieważ lek ma zastosowanie w intensywnej terapii, wykupowanie go z aptek nie ma sensu, ponieważ nie stosuje się go w przypadku lżejszego przechodzenia choroby.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM