Czekają nas kolejne pandemie. ONZ wskazuje cztery przyczyny. Wśród nich nasze upodobanie do jedzenia mięsa

Eksperci z Programu Środowiskowego ONZ alarmują, że choroby pochodzące od zwierząt zabijają już 2 miliony osób rocznie. Wśród przyczyn jest rozrośnięta, przemysłowa hodowla zwierząt.
Zobacz wideo

Organizacja Narodów Zjednoczonych w nowym raporcie "Jak zapobiec kolejnej pandemii?" ostrzega, że na świecie przybywa chorób odzwierzęcych i że winny temu jest człowiek, wyzyskujący środowisko naturalne. Ebola, wirus Zachodniego Nilu i SARS - to wszystko wirusy, które przeniosły się ze zwierząt na człowieka.

Naukowcy z Programu Środowiskowego ONZ, którzy przygotowali raport, podkreślają jednak, że ta transmisja nie dzieje się automatycznie. Sprzyja jej działalność ludzi. - Niszczenie naturalnych ekosystemów, które sprawia, że zwierzęta nie mają się gdzie podziać i z konieczności zaczynają żyć coraz bliżej ludzi. To jest również polowanie i handel dzikimi zwierzętami. To jest ekspansja rolnictwa na tereny do tej pory pozostawione dzikiej przyrodzie. To jest wreszcie intensywny, przemysłowy chów zwierząt - wyliczała Izabela Zygmunt z Polskiej Zielonej Sieci i CEE Bankwatch Network.

Hodowla zwierząt i patogenów

Eksperci w raporcie zwracają uwagę, że produkcja mięsa w ciągu ostatnich 50 lat wzrosła o 260 procent. Tymczasem w hodowlach zwierzęta przetrzymywane są w złych warunkach, a przez to są bardziej narażone na choroby, które w tych okolicznościach szybko się rozprzestrzeniają i mają wiele okazji, by przejść na ludzi. - Ale z powodu tych złych warunków, w których żyją zwierzęta, jako suplement diety powszechnie stosuje się antybiotyki. To powoduje, że w hodowlach powstają odporne na antybiotyki szczepy drobnoustrojów, które stają się potem niebezpieczne również dla ludzi. To oznacza, że będą nas atakować dobrze znane nam choroby, na które nie będą działały istniejące antybiotyki. A bez antybiotyków nie będzie można korzystać np. z dobrodziejstw chirurgii - wskazywała Izabela Zygmunt w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz

ONZ w raporcie zwraca również uwagę na szkody finansowe - przez ostatnie 20 lat choroby odzwierzęce przyczyniły się do strat na poziomie 100 miliardów dolarów, a to dane jeszcze sprzed pandemii koronawirusa. Izabela Zygmunt wskazała, że żadna z pandemii nie wzięła swego początku w Polsce, ale my borykamy się z problemem afrykańskiego pomoru świń - choroby, która nie zagraża ludziom, ale i tak powoduje poważne skutki gospodarcze, ponieważ prowadzi do wybijania całych hodowli. 

To jednak nie wszystko. Ekspertka wskazała również mało omawiany temat powszechnego przecinania korytarzy ekologicznych przy budowie dróg i innej infrastruktury liniowej. - Zwierzęta tracą możliwość przemieszczania się między siedliskami. Skutkiem są wypadki ze zwierzętami na drogach, ale również to, że zwierzęta, szukając przejścia, wchodzą tam, gdzie nie powinny, coraz bliżej ludzi - wskazywała.

DOSTĘP PREMIUM