"Lekceważymy zagrożenie, którym dla nas jest koronawirus" - ocenia Łukasz Durajski, lekarz

Skok zachorowań już latem jest spowodowany tym, że nie przestrzegamy podstawowych zaleceń sanitarnych - ocenił w Wywiadzie Politycznym w TOK FM doktor Łukasz Durajski.
Zobacz wideo Przy

Łukasz Durajski, przewodniczący zespołu ds szczepień Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie mówił w TOK FM, że ignorowanie zasady dystansu społecznego oraz nakazu noszenia maseczek jest bardzo dużym błędem.  

- Uznaliśmy, że maseczki nie dają efektu, poza tym wiele osób uważa, że latem jest ciepło i niewygodnie się w tym chodzi. Nie twierdzę, że w tym się chodzi wygodnie, ale to jest kwestia naszego bezpieczeństwa i zdrowia. Ale to lekceważące podejście zwłaszcza wśród osób młodych, bo tutaj obserwujemy tę niepokojącą tendencję, powoduje, że tych przypadków zachorowań mamy coraz więcej na całym świecie, bo to nie tylko kwestia Polski - mówił. Dodał też, że "pomijamy pierwszy podstawowy element, czyli dystans społeczny."

Podcast jest zablokowany? Za 5 złotych odblokujesz wszystkie!

Zdaniem doktora Durajskiego problemem jest to, że zabrakło konsekwencji i wprowadzone zasady nie są egzekwowane. I dlatego liczba zakażeń koronawirusem jest znów wysoka.

Durajski uznał jednak, że wprowadzanie kolejnych obostrzeń nie jest konieczne, bo wystarczy, żebyśmy się dostosowali do tego, co już obowiązuje.

- Czy rządzący popełnili błędy? - pytała go prowadząca audycję Karolina Lewicka

- Trochę się przejechaliśmy, jeśli chodzi o zaufanie do społeczeństwa w kontekście stosowania się do zaleceń. Nadal mamy przecież obowiązek noszenia maseczek wtedy, kiedy wchodzimy do pomieszczeń zamkniętych - powiedział przewodniczący zespołu ds szczepień Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.

Przypomnijmy, że ze strony polityków usłyszeliśmy, że koronawirus to nie jest problem, że mija. - Cieszę się, że coraz mniej obawiamy się tego wirusa, tej epidemii i to jest dobre podejście, bo on jest w odwrocie [...]. Już nie trzeba się jego bać, trzeba pójść na wybory tłumnie 12 lipca. Będą zachowane wszystkie wymogi sanitarne - mówił w Tomaszowie Lubelskim na początku lipca premier Mateusz Morawiecki.

Od początku epidemii w Polsce potwierdzono ponad 45 tysięcy zakażeń, zmarło 1709 osób, a wyzdrowiały 33 tysiące 643 osoby.

DOSTĘP PREMIUM