Koronawirus w Polsce. Kolejny rekord zakażeń. Prawie 700 przypadków

Resort zdrowia poinformował, że w ciągu ostatniej doby zanotowano 680 nowych przypadków koronawirusa w Polsce. Zmarło 6 osób. Ten wynik oznacza, że dobowy rekord zakażeń został pobity.
Zobacz wideo

We wtorek (4.08) resort zdrowia poinformował o 680 nowych przypadkach koronawirusa w Polsce. To nowy dobowy rekord liczby nowych zakażeń. Najwięcej przypadków odnotowano na Śląsku - 222. Zmarło kolejnych sześć osób - najmłodsza miała 60 lat, a najstarsza 91.

Koronawirus w Polsce. Bilans

W poniedziałek odnotowano 575 potwierdzonych przypadków zakażeń. Zmarła jedna osoba. Najwięcej zakażeń stwierdzono w woj. śląskim (146), wielkopolskim (98), mazowieckim (82) i małopolskim (78).

W niedzielę Ministerstwo Zdrowia przekazało informację o odnotowaniu 548 przypadków zakażeń oraz o 10 osobach zmarłych. Najwięcej zakażeń potwierdzono w woj. śląskim (191), małopolskim (76), wielkopolskim (72) i mazowieckim (71).

W sobotę Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że mamy - 658 nowych przypadków oraz pięć zgonów na COVID-19. Co do dzisiaj było rekordowym wynikiem. 

W piątek resort zdrowia poinformował o 657 nowych potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem, co oznacza, że pobity został rekord z czwartku, kiedy nowych zachorowań było 615. O godz. 13 zebrał się rządowy zespół zarządzania kryzysowego. Po spotkaniu okazało się, że rekomendacje dla premiera będą przedstawiane po weekendzie. 

W środę - resort informował o 512 nowych zakażeń, najwięcej w województwach śląskim i małopolskim. Resort zdrowia poinformował, że zmarło 12 osób zakażonych koronawirusem. Najmłodsza osoba miała 33 lata. 

Od początku roku na świecie odnotowano ponad 18 mln zakażeń koronawirusem. Zmarło blisko 700 tys. chorych. [MAPA ZAKAŻEŃ]

Apel by przestrzegać obostrzeń związanych z epidemią

O tym, co zmieni się w prawie w związku ze wzrostem dobowej liczby zakażeń koronawirusem, mówił w TOK FM wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. Wiceminister musiał zmierzyć się z niełatwym pytaniem Pawła Sulika. Prowadzący audycję zapytał go, czy rozluźnienie obostrzeń było błędem. - Wprowadzając poluźnienia, mówiliśmy od samego początku, że będziemy się uważnie przyglądać sytuacji i badać, jak to wpływa na liczbę zakażeń - próbował wybrnąć Cieszyński.

- Koronawirus jest z nami i cały czas będzie. Jeżeli nie będziemy przestrzegać nakazów dotyczących dystansu społecznego czy noszenia maseczek, to ta liczba pokazuje, co może być dalej - tak rzecznik Ministerstwa Zdrowia komentował  rekord zakażeń. Wojciech Andrusiewicz pytany, czy będzie reakcja resortu na wzrost przypadków koronawirusa w Polsce, odpowiedział, że sytuacja na bieżąco jest analizowana.

- Apelujemy, by przestrzegać reguł i obostrzeń związanych z epidemią, które są, bo ich rozprzężenie może być niepokojące; na ten moment jeszcze nie mamy nowych konkretnych zaleceń z resortu zdrowia, ale bardzo prosimy, żeby trzymać się tych, które są - zaapelował w czwartek premier Mateusz Morawiecki i dodał: Niewykluczone, że będziemy musieli wrócić do stosowania zasad kwarantanny na 12 dni, czy dwa tygodnie, wobec osób z innych państw, które przyjeżdżają do Polski lub wobec naszych obywateli, którzy wracają z niektórych państw.

Jeszcze kilka tygodni temu najgroźniejsze ogniska zakażeń notowano w kopalniach. Teraz sytuacja się zmienia, choć wciąż najwięcej zakażeń diagnozuje się na Śląsku. Służby sanitarne odnotowują coraz więcej przypadków zakażeń wśród uczestników wesel i pogrzebów, a także w sklepach. Resort zdrowia apelował niedawno do właścicieli sklepów, by zwracali uwagę na to, czy klienci mają zasłonięte usta i nos, bo choć zakaz noszenia maseczek (lub np. przyłbic) w miejscach publicznych i przestrzeniach zamkniętych wciąż obowiązuje - wiele osób go nie przestrzega.

Rozpoczęcie w tym tygodniu kontroli zasłaniania ust i nosa przez klientów i przez personel w sklepach zapowiedział w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Jego zdaniem, trudno jeszcze mówić o drugiej fali pandemii.

DOSTĘP PREMIUM