Rosyjska szczepionka na koronawirusa. "W świecie, w którym przestrzega się zasad, nie mogłaby być dopuszczona do obrotu"

- Testy na ludziach rozpoczęły się w czerwcu. Mamy początek sierpnia i już ogłoszono, że szczepionka została zgłoszona do rejestracji. To znaczy, że nie przeszła trzeciej fazy badań - tłumaczył w TOK FM dr Paweł Grzesiowski, immunolog.
Zobacz wideo

Agencja Associated Press podała we wtorek sensacyjną informację, że Rosja oficjalnie zarejestrowała szczepionkę przeciwko koronawirusowi oraz zadeklarowała, że specyfik jest gotowy do użycia. Tym samym stała się pierwszym krajem na świecie, który dokonał takiej rejestracji.

Szczepionka Sputnik. Czy to bezpieczne?

O szczepionce Sputnik i o tym, czy może być skuteczna i bezpieczna, w "Popołudniu" TOK FM mówił dr Paweł Grzesiowski, immunolog, prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń.

- Wydaje się, że prototyp szczepionki tej samej konstrukcji jest co najmniej w pięciu czy nawet sześciu projektach. To nie jest tak, że ta szczepionka jest odkryciem indywidualnym. Jest skonstruowana na bazie wirusa przeziębieniowego, łagodnego dla człowieka, specjalnie osłabionego. Wirus ten nie wywołuje objawów, ale przenosi tzw. białko S, czyli Spike, czyli - jak my to nazywamy - kolec. Jest to najważniejsze początkowe białko, które wywołuje zakażenie - tłumaczył ekspert. 

Testowanie rosyjskiej szczepionki na ludziach rozpoczęto w czerwcu. Zdaniem Grzesiowskiego zgłoszenie jej do rejestracji już na początku sierpnia oznacza, że nie przeszła trzeciej fazy badań. - W świecie, w którym przestrzega się zasad, taka szczepionka nigdy nie mogłaby być uznana za przebadaną i dopuszczona do obrotu - zaznaczył. 

Prowadzący audycję Adam Ozga pytał, jakie konsekwencje może przynieść podanie szczepionki lekarzom i nauczycielom w Rosji. - W zasadzie dowolne. Jeśli nie znamy bezpieczeństwa preparatu, to nie możemy przewidzieć żadnych skutków - stwierdził dr Grzesiowski. 

Jak się testuje szczepionkę?

Jak przekonywał, w przypadku innych zespołów badawczych trwają badania drugiej albo trzeciej fazy. Faza druga obejmuje testy z udziałem kilkuset ochotników, faza trzecia - nawet kilkunastu tysięcy. Przykładowo znajdująca się wśród najbardziej zaawansowanych projektów szczepionka z Uniwersytetu Oksfordzkiego jest poddawana właśnie masowym badaniom trzeciej fazy. Ma się ona zakończyć pod koniec roku i dopiero wtedy będzie można powiedzieć, czy szczepionka jest bezpieczna i skuteczna.

Podcast jest zablokowany? Za 5 złotych odblokujesz wszystkie!

- Nie wyobrażam sobie dopuszczenia szczepionki, która nie będzie gruntowanie przebadana. To wymaga podania jej przynajmniej kilkudziesięciu tysiącom zdrowych ludzi w różnym wieku - podkreślił immunolog. 

Dodał, że mamy obecnie na świecie co najmniej cztery pomysły na mechanizm szczepionki. Szczepionkę opartą na kwasie RNA, czyli oryginalnym rybonukleinowym genomie wirusa; DNA, które są lustrzanym odbiciem tego kodu; szczepionki z wirusa, który jest inaktywowany, czyli z koronawirusa, który został osłabiony i pocięty na kawałki. - I wreszcie szczepionki tzw. wektorowe, czyli ten pomysł, który promują Rosjanie. To szczepionka zawierająca nośnik w postaci innego nieszkodliwego wirusa, a w jego strukturze schowane jest białko wirusa Sars-CoV-2. Czekamy na wyniki ośmiu najbardziej zaawansowanych preparatów, żeby wiedzieć, w którą stronę pójść - powiedział dr Grzesiowski w TOK FM. 

DOSTĘP PREMIUM