Kto może okiełznać Zbigniewa Ziobrę? U Passenta o sytuacji w Zjednoczonej Prawicy

- Poglądy Zbigniewa Ziobry są bez znaczenia, są kształtowane w zależności od sytuacji. On chce umocnić swój elektorat, żeby w sytuacji, w której w wyborach startowałby osobno, 6-8 proc. poparcia zapewniło mu wejście do Sejmu i rolę języczka u wagi - tak o strategii ministra sprawiedliwości mówił Marek Borowski w audycji "Goście Passenta".
Zobacz wideo

Liderzy Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski i Porozumienia spotkali się w czwartek (3 września), by rozmawiać o nowej umowie koalicyjnej i zapowiadanej na jesień rekonstrukcji rządu. Rozmowa trwała aż pięć godzin. W spotkaniu uczestniczyli m.in.: prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz szefowie Solidarnej Polski i Porozumienia - Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin. Na spotkaniu obecny był też premier Mateusz Morawiecki.

W komentarzach do sytuacji w Zjednoczonej Prawicy przeważa przekonanie, że trwa konflikt i przeciąganie liny między Zbigniewem Ziobrą, liderem Solidarnej Polski i ministrem sprawiedliwości, a premierem Mateuszem Morawieckim. Daniel Passent pytał w czasie niedzielnej audycji swoich gości o to, czego można się spodziewać w najbliższym czasie, a także o to, czy możliwe jest zrealizowanie pomysłów forsowanych przez Ziobrę, m.in. domknięcie reformy systemu wymiaru sprawiedliwości czy też repolonizacji mediów. 

Unijna weryfikacja dla Zjednoczonej Prawicy

Zdaniem Marka Greli, byłego ambasadora Polski przy Unii Europejskiej, weryfikację może przynieść zmieniająca się sytuacja gospodarcza. - Punktem odniesienia mogą być problemy na horyzoncie. Jeśli o umiarkowanej stabilności polskiej gospodarki będzie decydował dostęp do dodatkowych środków zewnętrznych, jest tylko jedno źródło - to jest Unia Europejska. Zbigniew Ziobro pokrzykuje, że premier Morawiecki weta nie postawił, że dopuścił do uchwalenia unijnego budżetu (chodzi o budżet, w którym zawiera się tzw. pakiet pomocowy dla krajów UE w związku z pandemią koronawirusa - red.), ale Ziobrze brakuje wyobraźni. Myśli, że jego wpływy w Polsce przenoszą się poza Polskę. Gwarantuję, że o nim nikt za granicą nie słyszał, no może pracownikami ambasad - ironizował gość TOK FM. 

Przyznał jednak, że jego zdaniem jedyną siłą, która może okiełznać zapędy Zbigniewa Ziobry jest Jarosław Kaczyński. - Tarcia na krótką metę mogą służyć i interesować Jarosława Kaczyńskiego, ale on jest zainteresowany utrzymaniem racjonalnego kursu, by otrzymać formację u władzy i żeby ona przetrwała. Wyzwania są kolosalne - mówił. Podkreślił, że wszystko to mówi "z przekąsem". 

Języczek u wagi

Co do motywacji Zbigniewa Ziobry nie ma wątpliwości senator Marek Borowski. - Ziobro robi to bardzo cynicznie, jego poglądy są bez znaczenia, są kształtowane w zależności od sytuacji. On chce umocnić swój elektorat, żeby 6-8 proc. w sytuacji, w której on startowałby osobno, zapewniło mu wejście do Sejmu i rolę języczka u wagi - przekonywał. Dlatego - jego zdaniem - minister sprawiedliwości sięga po radykalne poglądy w sferze nadbudowy kulturowej, mówi o ostrych karach, walce z korupcją, zabieraniu majątków. - To ostry populizm, który przemawia do pewnej grupy wyborców - podsumował.

Dlatego, zdaniem senatora Borowskiego, działania Ziobry są zagrożeniem dla Jarosława Kaczyńskiego. -  Jeżeli Ziobro będzie miał stały elektorat, to odbierze go PiS-owi. A Kaczyński nie bardzo może sobie pozwolić na ostry ruch wobec Ziobry, bo ma 235 mandatów (większość w Sejmie wynosi 321 mandatów - red.). Ziobro jest w znacznie wygodniejszej sytuacji - dodał gość Daniela Passenta. 

Borowski: opozycji udały się wybory do senatu. Ale jeśli będzie się przez 3 lata zajmowała tylko sobą, to te wszystkie pomysły PiS będą wdrażane.

Jak w tym wszystkim odnajduje się premier Mateusz Morawiecki? Czy jakąkolwiek rolę może odegrać opozycja? Co powinien zrobić teraz Rafał Trzaskowski? A także - czy coś jeszcze zostało z polskiej dyplomacji i czy MSZ jest jeszcze komukolwiek potrzebne? Posłuchaj całej rozmowy:

DOSTĘP PREMIUM