Kto powinien dostać szczepionkę na koronawirusa w pierwszej kolejności? Ekspert wskazuje "grupy ryzyka"

- Szczepionka nie może zastąpić wypracowanych metod obniżania transmisji wirusa. Obawiam się, że u ludzi młodych pojawi się przekonanie, że szczepionka daje stuprocentową skuteczność, a to błąd - mówił w TOK FM prof. Włodzimierz Gut, wirusolog, ekspert w Głównym Inspektoracie Sanitarnym.
Zobacz wideo

Tempo pracy nad szczepionką na Covid-19 jest zawrotne. Na walce z pandemią skupiła się większość światowych ośrodków badawczych. Według prof. Włodzimierza Guta, eksperta GIS, jeśli szczepionka pojawi się na rynku to priorytetowo powinien ją otrzymać personel zaangażowany w zwalczanie pandemii. - Ponieważ ma największą możliwość kontaktu z zakażonymi. Drugą grupę stanowią osoby, które mają bezpośredni kontakt z obcymi osobami, z racji wykonywanego zawodu, tj. nauczyciel czy sprzedawca - przekonuje profesor Gut.

Blokada na podcaście? Odblokuj wszystkie podcasty za 5 zł

Mimo wszystko pojawienie się szczepionki na koronawirusa nie powinno wpłynąć na obniżenie standardów higieny i rygorów sanitarnych w społeczeństwie. - Szczepionka nie może zastąpić wypracowanych metod obniżania transmisji wirusa. Obawiam się, że u ludzi młodych pojawi się przekonanie, że szczepionka daje stuprocentową skuteczność, a to błąd - zastrzega wirusolog.  Profesor Gut podkreślał, że szczepionka wbrew powszechnie panującym przekonaniom, nie rozwiąże na dobre problemu pandemii Covid-19. - Według amerykańskich agencji dopuszczalna jest szczepionka o 50-procentowej skuteczności. To oznaczać będzie, że jedynie połowa zaszczepionych zyska odporność przeciw wirusowi, a druga połowa będzie jedynie uważać, że jest odporna - mówił prof. Gut.

Jednocześnie dodawał, że jednorazowe szczepienie może nie być do końca skuteczne. - . Nie ma szczepionki żywej, która uodparnia szybko i po jednej dawce. Trzeba kilku tur, by uzyskać odpowiedni poziom uodpornienia populacji - wskazywał ekspert.

DOSTĘP PREMIUM