Czechy były prymusem w walce z pandemią. Teraz liczba zakażeń rośnie lawinowo

Gwałtownie przybywa wykrytych zakażeń koronawirusem w Czechach. Wczoraj dzienna liczba pozytywnych testów po raz pierwszy przekroczyła 2000.
Zobacz wideo

W liczących dziesięć milionów mieszkańców Czechach testy potwierdziły wczoraj zakażenie u 2139 osób. To o blisko pół tysiąca więcej niż dzień wcześniej. Najwięcej zakażeń koronawirusem służby sanitarne notują w Pradze i przyległych powiatach. W samej stolicy liczba zakażonych przekroczyła 155 na 100 tysięcy mieszkańców.

Chociaż u większości zakażonych choroba ma lekki przebieg, albo przebiega bezobjawowo, to rośnie też liczba hospitalizacji. Obecnie w czeskich szpitalach w związku z koronawirusem przebywa blisko 500 osób, blisko 100 w stanie ciężkim. Minister zdrowia Adam Vojtech zapewnia jednak, że szpitale, w tym oddziały intensywnej terapii, są w stanie przyjąć wielokrotnie więcej chorych.

Wzrost zakażeń w CzechachWzrost zakażeń w Czechach Our world in data

Wiosną Czechy były prymusem w walce z pandemią. Zdaniem ekspertów zachłyśnięcie się sukcesami i nadmierna liberalizacja obostrzeń są głównymi przyczynami gwałtownego wzrostu liczby zakażeń obecnie.

W zeszłym tygodniu w reakcji na wzrost zakażeń Czechy z dnia na dzień przywróciły obowiązek zasłaniania nosa i ust we wszystkich publicznych pomieszczeniach (m.in. sklepach i urzędach). 

Czechy były pierwszym europejskim krajem, który wprowadził w związku z pandemią obowiązek zasłaniania nosa i ust. W czerwcu z niego właściwie zrezygnowały. Latem obowiązywał wyłącznie w powiatach z dużą liczbą zakażeń i praskim metrze.

DOSTĘP PREMIUM