"Twój łagodny kaszel może być czyjąś ostatnią godziną". Boris Johnson ostrzega przed koronawirusem

Brytyjski premier Boris Johnson wezwał we wtorek wieczorem rodaków do "przywołania dyscypliny, determinacji i ducha wspólnoty", co pozwoli pokonać epidemię koronawirusa. Zapowiedział zarazem surowe kary dla nieprzestrzegających nowo ogłoszonych reguł.
Zobacz wideo

W przemówieniu telewizyjnym premier Wielkiej Brytanii uzasadniał wprowadzenie zaostrzonych przepisów tym, że liczba zakażeń znowu zaczęła rosnąć w postępie geometrycznym, a wirus nie stał się mniej groźny niż był wiosną. Te nowe, ogłoszone po południu kroki, to zalecenie pracy zdalnej, tam gdzie to możliwe, wcześniejsze zamykanie pubów i restauracji (o godz. 22), rozszerzenie obowiązku zakrywania twarzy czy zwiększenie kar dla osób nieprzestrzegających zaleceń. Te restrykcje mogą potrwać nawet sześć miesięcy, ale Johnson ostrzegł, ze jeśli ludzie nie będą się ich trzymać, rząd może pójść dalej.

- A tym, którzy mówią, że nie potrzebujemy tych rzeczy i powinniśmy pozostawić ludziom decyzję o podejmowaniu ryzyka, mówię, że to nie jest nasze własne ryzyko. Tragiczna rzeczywistość Covidu jest taka, że twój łagodny kaszel może być czyjąś ostatnią godziną - przekonywał brytyjski premier.

- A co do sugestii, że powinniśmy po prostu zamykać osoby starsze i najbardziej podatne - z całym cierpieniem, które by się z tym wiązało - muszę powiedzieć, że to po prostu nie jest realistyczne, ponieważ jeśli pozwolimy, by wirus rozprzestrzenił się na resztę populacji, nieuchronnie trafiłby i do osób starszych, i to w znacznie większej liczbie - dodał.

Johnson przyznał, że jest "głęboko, duchowo niechętny" ograniczaniu czyjejś wolności, ale dodał: "jeśli nie podejmiemy działań, istnieje ryzyko, że będziemy musieli później podjąć bardziej zdecydowane kroki".

Boris Johnson: Nadchodzą trudne miesiące

- Jeśli ludzie nie będą przestrzegać przedstawionych przez nas zasad, musimy zastrzec sobie prawo do pójścia dalej - podkreślił. - A jednak największą bronią, którą wnosimy do tej walki jest zdrowy rozsądek samych ludzi - wspólne postanowienie tego kraju, aby razem pracować nad powstrzymaniem Covid - dodał.

- Jeśli wspólnie będziemy przestrzegać tych prostych zasad, razem przetrwamy tę zimę. Nadchodzą niewątpliwie trudne miesiące, a walka z Covid bynajmniej nie jest zakończona. Nie mam jednak wątpliwości, że przed nami wielkie dni - mówił Johnson. - Teraz jest czas dla nas wszystkich, aby przywołać dyscyplinę, determinację i ducha wspólnoty, który pozwoli nam przez to przejść - zakończył Johnson.

Koronawirus w Wielkiej Brytanii. Rośnie liczba chorych

We wtorek brytyjski rząd informował, że w ciągu ostatniej doby zarejestrowano 37 zgonów z powodu Covid-19 i wykryto 4926 nowych zakażeń koronawirusem. Liczba nowych zakażeń jest o 558 większa od tej z bilansu poniedziałkowego, co oznacza, że po raz kolejny w ostatnich dniach został pobity ich rekord, jeśli chodzi o okres od czasu spowolnienia epidemii. 4926 to najwięcej od 7 maja. Zaledwie 6 września po raz pierwszy ponownie przekroczony został poziom 2000 zakażeń w ciągu doby, 11 września - poziom 3000, zaś w piątek - 4000.

Wielka Brytania jest 14. państwem świata i czwartym w Europie - po Rosji, Hiszpanii i Francji - w którym liczba wykrytych infekcji SARS-CoV-2 przekroczyła 400 tys. Od początku epidemii potwierdzono ich już 403 551.

DOSTĘP PREMIUM