"Czułam się fatalnie", "Nie odzyskałem węchu od kwietnia". Do TOK FM dzwonią słuchacze, którzy przeszli Covid-19

- Przyniosłam to z pracy, najpierw zachorował kolega, potem ja. Miałam pełne objawy: ból głowy, oczu, utratę widzenia bocznego, serce, jelita, wszystko siadło. Coś nieprawdopodobnego - mówiła na antenie TOK FM słuchaczka, która przeszła Covid-19.
Zobacz wideo

W audycji Mikrofon TOK FM, która zbiera głosy słuchaczy, gościem był doktor Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych, który odpowiadał na pytania związane z koronawirusem. W czasie trwającego 1,5 godziny programu pojawiły się głosy osób przechodzących aktualnie lub w przeszłości Covid-19.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

- Na przełomie marca i kwietnia zachorowałem na Covid-19. Chorobę przechodziłem w miarę lekko. Ale na dobrą sprawę od kwietnia w dalszym ciągu nie odzyskałem węchu - pytał w audycji Mikrofon TOK FM pan Maciej. Zwracał uwagę, że od kwietnia do października minęło już pół roku i obawiał się, czy węch wróci. Okazuje się, że jego przypadek nie jest odosobniony. - Zaburzenia węchu mogą się utrzymywać nawet przez kilka miesięcy - mówił Michał Sutkowski. Przyznał, że wśród pacjentów, którzy przeszli chorobę w początkowej fazie epidemii, są tacy, którzy do dziś nie odzyskali węchu. - To charakterystyczne dla Covid - utrata smaku i węchu, a zwłaszcza węchu utrzymuje się długo - mówił ekspert.

"To było coś niesamowitego, wszystko siadło"

Na antenie głos zabrała również pani Elżbieta, która koronawirusem zaraziła się prawdopodobnie w pracy. - Najpierw zachorował kolega, potem ja. Miałam pełne objawy: ból głowy, oczu, utratę widzenia bocznego, serce, jelita, wszystko siadło. Coś nieprawdopodobnego, odcięło mi nogi. Organizm nie radził sobie zupełnie, fatalnie to wszystko wyglądało - opowiadała na antenie. Przyznała jednak, że dla niej najgorsza było to, że zaraziła się jej cierpiąca na cukrzycę i nadciśnienie mama. -  Najbardziej fatalne jest patrzenie na bliską osobę, którą się zaraziło, a która cierpi - mówiła, nie kryjąc emocji. - Choroba mamy trwa ok. 10 dni, wciąż trochę jeszcze kaszle, temperatura spadła. Mam okrutne wyrzuty sumienia, bo ja to przyniosłam - dodawała. 

W audycji pojawiło się również pytanie pana Marka: "Przechodzę Covid-19, od kiedy mogę uprawiać seks, żeby nikogo nie zarazić?" - Po 10-14 dniach od ustąpienia objawów lub od wykonania testu, o ile objawy były znikome lub łagodne - brzmiała odpowiedź Michała Sutkowskiego.

Okazuje się, że wątpliwości wciąż jest wiele. Słuchacze pytali m.in. o przebieg kwarantanny członków rodziny osoby, u której potwierdzono koronawirusa. O to, czy posyłać dziecko na zajęcia taneczne, w czasie których dzieci tańczą w parach i bez maseczek. A także o to, czy zakażeni przechodzący chorobę bezobjawowo mogą zarażać. Posłuchaj całej audycji i odpowiedzi na wszystkie pytania:

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM