Koronawirus. Rośnie liczba zajętych respiratorów, a personelu brakuje. "Epidemia uwypukliła tylko problemy"

- Nasz system już przed Covid-19 funkcjonował źle. Problemy, które wywołuje koronawirus nie są nowe, po prostu nakładają się na ogólną niewydolność systemu - mówił w TOK FM dr Damian Patecki z Porozumenia Rezydentów.
Zobacz wideo

Niemal co drugie łóżko szpitalne zarezerwowane dla pacjenta z Covid-19 jest już zajęte. Z najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w szpitalach w związku z koronawirusem leżą cztery tysiące osób, a 283 są pod respiratorami. Chorych szybko przybywa, a zdaniem ekspertów wkrótce przyrost zakażeń może sięgnąć dziesięciu tysięcy dziennie. W środę zanotowano rekord w dobowej liczbie nowych przypadków (3003) i zgonach w związku z Covid-19 (75).

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Zdaniem dr Damiana Pateckiego, wiceprzewodniczącego Porozumienia Rezydentów, anestezjologów i pielęgniarek do obsługi respiratorów dotykają takie same braki kadrowe jak przy innych medycznych specjalizacjach. - Nasza sytuacja jest taka sama jak innych. To tego jest to zawód trudny, mało wdzięczny. Specjalizacja, w której narażeni jesteśmy na stres i obcowanie cały czas z ludzkim nieszczęściem. To nie jest specjalizacja dla osób, które marzą o normalnym życiu - przekonywał członek Naczelnej Rady Lekarskiej, który sam pracuje jako rezydent anestezjologii i intensywnej terapii.

Jak podkreślał gość TOK FM sam respirator to niezwykle skomplikowane urządzenie. - To nie jest skrzyżowanie telewizora z odkurzaczem, to skomplikowany sprzęt. A same łóżka na intensywnej terapii robią duże wrażenie na osobach, które widzą ją po raz pierwszy. Cała masa urządzeń, przewodów, monitorów. Takie miejsca są najdroższe w całym szpitalu. Skala komplikacji tego jest olbrzymia - przekonywał dr Patecki.

Jego zdaniem, epidemia tylko uwypukliła problemy, z którymi ochrona zdrowia borykała się już wcześniej. - Nasz system już przed Covid-19 funkcjonował źle. Problemy, które wywołuje koronawirus nie są nowe, po prostu nakładają się na ogólną niewydolność systemu. To, że przerzuciliśmy wszystkie siły na walkę z epidemią ma swoje konsekwencje dla innych chorych, co napawa nas dużym smutkiem - ocenił gość TOK FM.

Według dr Pateckiego wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, jak przebiega epidemia. - Dlatego apelujemy o noszenie maseczek, czy mycie rąk. Przykład musi też iść z góry, np. od polityków, tak aby, było jak najmniej denialistów epidemicznych. Teraz jest też dobry moment, żeby dofinansować służbę zdrowia - podkreślał rezydent.  

DOSTĘP PREMIUM