Maseczki i godziny dla seniorów wyhamują epidemię? "Restrykcje będą musiały być dużo dalej idące"

Pytanie, czy te obostrzenia będą wystarczające, żeby wyhamować dynamikę epidemii. W moim odczuciu nie i aby tak się stało, restrykcje będą musiały być dużo dalej idące - mówił w TOK FM dr Franciszek Rakowski.
Zobacz wideo

Godziny dla seniorów, większe finansowanie dla Domów Pomocy Społecznej i umowa na dostawy specjalnego leku - to plany na walkę z pandemią, jakie dziś ogłosił premier Mateusz Morawiecki. W kwestii szkół władze nie planują w tej chwili żadnych zmian. Przypomnijmy, że od soboty w przestrzeni publicznej w całym kraju trzeba zasłaniać nos i usta. 

Zdaniem dra Franciszka Rakowskiego z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Matematycznego i Komputerowego UW, otwarcie placówek edukacyjnych i wzrost zachorowań na Covid-19 jest skorelowane. – Tego czynnika nie można negować. Jednakże rząd rękami i nogami broni się przed zamknięciem szkół i wysłaniem ludzi na pracę zdalną. Jako rodzic to rozumiem i prawdą jest to, co mówił Morawiecki, że w jakiś tam sposób cierpi na tym kondycja psychiczna rodziny – mówił gość TOK FM. Z drugiej strony wskazywał, ze potrzebne jest postawienie granicy, której przekroczenie oznaczać będzie kolejne restrykcje. – W postaci zamknięcia szkół. Zgaduje, że dla rządzących tą granica jest wydolność służby zdrowia, która według nich teraz nie została przekroczona – ocenił ekspert.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Gość TOK FM odniósł się też do wprowadzonego od soboty obowiązku zasłaniania nosa i usta w przestrzeni publicznej oraz do powrotu – od 15 października – godzin dla seniorów w sklepach i aptekach. – Pomysł na maksymalną separację starszych od młodych pojawiał się od początku pandemii i to pewnie słuszny kierunek, ale w naszych realiach to pewnie bardziej science-fiction. Pytanie, czy te obostrzenia będą wystarczające, żeby wyhamować dynamikę epidemii. W moim odczuciu nie i aby tak się stało, restrykcje będą musiały być dużo dalej idące – przekonywał dr Rakowski.

O godzinach dla seniorów mówił też dr Łukasz Durajski,  Przewodniczący zespołu ds. szczepień Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie. – Wracamy do tego, co mieliśmy wcześniej. Wiemy, że seniorzy to grupa wysokiego ryzyka. To dobre posunięcie, ale powinno być wprowadzone wcześniej. Teraz najważniejsza jest kwestia egzekwowania tych godzin dla seniorów, bo przy okazji wiosny różnie z tym bywało – wskazał. Dodał także, że najważniejsze w kwestii bezpieczeństwa seniorów jest zachowanie młodych Polaków. – Bo jeśli młodzi lekceważą podstawowe zalecenia reżimu sanitarnego, to sprawiają, że seniorzy narażeni są na konsekwencje zdrowotne epidemii –podkreślał dr Durajski.

DOSTĘP PREMIUM