Komisarz w szpitalach, które nie będą chciały współpracować ws. koronawirusa? Nowy projekt trafi do Sejmu

- Projekt ustawy zdrowotnej, dotyczący m.in. zachęt finansowych dla personelu medycznego, jeszcze w poniedziałek trafi do Sejmu, dodajemy do niego dodatkowe wątki - poinformował szef MZ Adam Niedzielski. - Chcemy wrócić do zarządu komisarycznego w szpitalach, które nie będą wykonywały poleceń wojewodów - dodał.
Zobacz wideo

W Programie Trzecim Polskiego Radia Adam Niedzielski oświadczył w poniedziałek, że projekt ustawy zdrowotnej, który ma być rozpatrywany na wtorkowym posiedzeniu Sejmu, jest już w zasadzie przygotowany, choć cały czas resort zbiera dodatkowe wątki i pomysły, które powinny się w nim znaleźć. Zapewnił, że w poniedziałek projekt będzie skierowany do Sejmu.

- Tutaj przede wszystkim stawiamy na to, żeby dać personelowi gwarancje bezpieczeństwa i zachętę finansową do wykonywania zadań. Troszeczkę może zastanowimy się, co zrobić ze szpitalami, które będą odmawiały współpracy w ramach zwalczania COVID-19, bo chcemy wrócić do rozwiązania w postaci zarządu komisarycznego w szpitalach, które nie będą wykonywały poleceń wojewodów - przekazał minister.

Dlaczego nie ma miejsc? "Nieścisłości w komunikacji"

Pytany o zdarzające się problemy z kierowaniem pacjentów z COVID-19 do szpitali z wolnymi łóżkami, Niedzielski wyjaśnił, że wynika to z dysproporcji rozłożenia łóżek w poszczególnych województwach. - Na poziomie całego kraju mamy mniej więcej 60 procent obłożenia łóżek, ale w poszczególnych województwach to się różni. Tutaj najważniejsza jest koordynacja, bo trzeba pacjentów przewozić między regionami. Każdy z koordynatorów wojewódzkich ma dostęp do wewnętrznej bazy łóżek. Wykonuje telefon potwierdzający do lokalnego szpitala i tam powinien taką informację uzyskać, a kierowca karetki, ratownik powinien z koordynatorem ustalić miejsce przewożenia - mówił.

Przyznał, że czasami pojawiają się nieścisłości w komunikacji. - Karetki z założenia powinny jechać do najbliższego szpitala. Nie zawsze konsultują przejazd z koordynatorem, a koordynator ma nie zawsze dokładną wiedzę. Poza tym, i to okazało się najczęstszym problemem, są odmowy względem koordynatora. Dlatego chcemy wprowadzić możliwość, żeby koordynator wydawał decyzje administracyjne, bo jej odmowa będzie obłożona sankcjami - poinformował Niedzielski.

Odniósł się też do zalecenia Narodowego Funduszu Zdrowia o zawieszenie lub ograniczenie do minimum zabiegów planowych. Jak przekazał, otworzenie szpitali tymczasowych nie spowoduje, że zabiegi planowe zostaną przywrócone. - Tak naprawdę otworzenie szpitali tymczasowych jeszcze bardziej powoduje konieczność ograniczenia zabiegów planowych, bo personel, który zasili szpitale tymczasowe, musi skądś pochodzić. Poza tym intensywna terapia związana z pacjentami COVID-owymi w stanie ciężkim wymaga łóżek, osprzętowania, pracy personelu, który jest charakterystyczny dla bardziej zaawansowanych operacji, właśnie tych, które zaleciliśmy ograniczyć w ramach zabiegów planowych - powiedział Niedzielski.

DOSTĘP PREMIUM