Ordynatorka oddziału zakaźnego: Trafia do nas coraz więcej młodych. A objawy COVID-19 bywają nietypowe, np. takie, jak demencji

Kilka miesięcy temu na nasz oddział trafiali z powodu COVID-19 niemal wyłacznie seniorzy. Teraz to coraz częściej ludzie w wieku 40-50 lat, nierzadko młodsi - mówiła prof. dr hab. med. Iwona Mozer-Lisewska w TOK FM. Opowiadała również o tym, że choroba może przebiegać w zaskakujący sposób.
Zobacz wideo

Prof. Mozer-Lisewska jest ordynatorką Oddziału Zakaźnego w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia w Poznaniu. Od początku pandemii jest przy łóżkach chorych na COVID-19, więc mogła zaobserwować, że przez ostatnie pół roku wiele się zmieniło. 

- Działam na pierwszej linii frontu już od marca, więc mam skalę porównawczą. Konfrontując sytuację bieżącą z tym, co było parę miesięcy wcześniej, to przede wszystkim zmienił się profil wiekowy pacjentów. To już nie jest wyłącznie grupa senioralna, ale to są często ludzie młodzi, między czwartą a piątą dekadą życia, a nierzadko młodsi - opowiadała.

- Wirus jest nieprzewidywalny. Po kilku dniach względnej stabilności, kiedy jesteśmy już względnie uspokojeni, że sytuacja jest opanowana, w drugim tygodniu nagle dochodzi do załamania. Prawdopodobnie wynika to z rozwoju samej choroby, z ogromnego odczynu zapalnego - ostrzegała prof. Mozer-Lisewska.

Lekarka podzieliła się także spostrzeżeniem (które potwierdzają badania kliniczne), że czynnikiem bardzo negatywnie wpływającą na przebieg choroby jest otyłość. Wspomniała, że w jej szpitalu miały miejsce jedne z pierwszych w Polsce zgonów z powodu COVID-19. W obu przypadkach były to młode kobiety, które nie miały żadnych chorób współistniejących, ale bardzo wysokie BMI.

- Często objawy pacjentów są bardzo niespecyficzne. Nie muszą to być tylko objawy związane z układem oddechowym - mówiła prof. Mozer-Lisewska. Dodała, że wirus może zaatakować także np. ośrodkowy układ nerwowy, wywołując objawy neurologiczne. Opowiadała o pacjentach, u których podejrzewano zmiany dementywne z powodu ich dezorientacji w czasie i przestrzeni. Okazało się jednak, że także zakażenie koronawirusem może mieć takie skutki.

- Często też widzimy, że chorzy demonstrują wyraźną niechęć do jedzenia, wręcz na pograniczu jadłowstrętu. Pamiętam młodego człowieka, który tego typu zaburzenia miał przez ponad trzy tygodnie, baliśmy się o niego - ciągnęła prof. Mozer-Lisewska.

- Ten wirus może atakować wszystkie układy. Budzi u mnie duży respekt i nie mogę rozumieć ludzi, którzy traktują to zakażenie z lekceważeniem - podsumowała lekarka.

DOSTĘP PREMIUM