Dyrektor największego szpitala w Polsce zwolniony. Pracę stracił szef UCK w Warszawie

Wczoraj w TOK FM informowaliśmy o tym, jak przygotowany do walki z COVID 19 był szpital na Lindleya - jedna z trzech placówek wchodzących w skład Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. Dziś posadę stracił dyrektor całego Centrum Robert Krawczyk.
Zobacz wideo

Oficjalnie zwolnienie nie ma nic wspólnego z pandemią i przygotowaniem szpitala do leczenia w takich warunkach.

- Umowa o pracę dyrektora Krawczyka była zawarta na czas określony. Rektor postanowił jej nie przedłużać - mówi w rozmowie z TOK FM Anna Łukasik, która od jutra przejmie stery nad UCK. Przyznaje, że jej pierwszym działaniem będzie organizacja nowych miejsc dla pacjentów z COVID, które Centrum jest zobligowane przygotować na mocy postanowień ministra zdrowia.

Dyrektor Łukasik twierdzi, że braki leków i odpowiedniego sprzętu w jednej z placówek, które opisaliśmy wczoraj na tokfm.pl zostaną uzupełnione, i że dokonano już odpowiednich zamówień.

Nieoficjalnie wiemy, że nie bez znaczenia dla decyzji w sprawie dyrektora Krawczyka była właśnie sytuacja w szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus. Dotarliśmy do listu, w którym lekarz wyznaczony do dyżuru na oddziale COVID-owym wymienia czego brakowało, by normalnie pracować. A brakowało praktycznie wszystkiego: od leków, przez śluzy i podział na strefy brudne i czyste. Przede wszystkim nie było jednak odpowiednich miejsc do podawania tlenu, co w walce z COVID-em jest kluczowe.

UCK to kolejna warszawska placówka, która zmienia dyrekcję. W ubiegłym tygodniu informowaliśmy, że odwołano prezesa szpitala Czerniakowskiego, który podlega miastu.

Dyrektor Krawczyk był szefem UCK od początku jego istnienia, czyli od momentu połączenia trzech szpitali klinicznych w Warszawie. W jego skład wchodzą szpital przy Banacha, szpital przy Lindleya oraz szpital pediatryczny przy Żwirki i Wigury. Tym ostatnim dyrektor Krawczyk zarządzał już wcześniej.  

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM