Wiceminister zdrowia: Do połowy listopada będziemy mierzyć się z dość dużą liczbą nowych zakażeń

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska ocenił, że przy obecnym wzroście zakażeń cała Polska powinna znaleźć się w czerwonej strefie.
Zobacz wideo

Premier Morawiecki poinformował wczoraj (21 października) na antenie Polsat News, że z uwagi na dużą liczbę powiatów, które kwalifikują się do strefy czerwonej, będzie rekomendował, by cała Polska od soboty była strefą czerwoną. Obecnie w tej strefie są 152 powiaty, w tym 11 miast wojewódzkich. Reszta kraju należy do żółtej strefy.

Ze słowami premiera zgodził się w wywiadzie w Polsat News Kraska.  - Jeśli z dzisiejszych danych wynika, że 317 powiatów w naszym kraju, większość dużych miast znalazłoby się w czerwonej strefie - to jest prawie 88 proc. ludności Polski - to myślę, że nie ma sensu, żeby dzielić w tej chwili Polskę na strefę czerwoną i żółtą. Cała Polska powinna się znaleźć w czerwonej strefie i w całym kraju powinniśmy przestrzegać tych obostrzeń, które dotyczą strefy czerwonej - wskazał wiceminister.

Dodał, że są dwie strategie wprowadzania restrykcji w innych krajach: wprowadzanie mniej drastycznych obostrzeń, które mniej uderzają w gospodarkę, ale trwają dość długo albo restrykcji dość drastycznych, ale krótko trwających. On jest - jak mówił - zwolennikiem drugiego podejścia.

Restrykcje mogą być wzmocnione

Wiceminister nie wykluczył, że obecnie obowiązujące w czerwonej strefie restrykcje będą jeszcze wzmocnione. Nie zdradził szczegółów. - Dzisiaj będzie ogłoszona decyzja, jakie ewentualne nowe restrykcje się pojawią. Głównie chodzi o naukę w szkołach, także to będzie troszeczkę zmiana naszej strategii - poinformował.

Waldemar Kraska podkreślił, że wprowadzanie nowych obostrzeń wpływa na zahamowanie przyrostu nowych zakażeń po ok. 10-14 dniach. - Myślę, że do połowy listopada będziemy mierzyć się z dość dużą liczbą nowych zakażeń. Może będzie efekt wcześniejszy, bo przypomnę, że już prawie dwa tygodnie temu wprowadziliśmy nakaz noszenia maseczek praktycznie wszędzie w przestrzeni publicznej - zauważył.

Zapytany o wpisany do obowiązujących przepisów zakaz organizowania konferencji w czerwonej strefie, który - jak wynika z zapisów rozporządzenia - dotyczy także konferencji online, Kraska stwierdził, że jest to jakieś "przeoczenie i wypadek przy pracy" i zostanie to jak najszybciej skorygowane. Wczoraj, przypomnijmy, po raz pierwszy liczba nowych zakażeń przekroczyła 10 000.

Wiceszef MZ był też pytany, dlaczego dr Paweł Grzesiowski, często wypowiadający się na temat sytuacji epidemiologicznej w kraju, stracił pracę w Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego - uczelni podlegającej Ministerstwu Zdrowia. Kraska odpowiedział, że nie zna szczegółów, a o sprawie dowiedział się z mediów. Zaznaczył, że jemu dobrze układała się współpraca z dr. Grzesiowskim.

DOSTĘP PREMIUM