Koronawirus w Polsce. Najnowsze dane ministerstwa. Znów rekord zakażeń [23 października]

Ministerstwo Zdrowia podało najnowsze dane. W ciągu ostatniej dobry potwierdzono 13 632 zakażeń. W związku z COVID-19 zmarły 153 osoby. Na kwarantannie jest prawie 400 tysięcy Polaków.
Zobacz wideo

"Mamy 13 632 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem" - poinformowało Ministerstwo Zdrowia. Z powodu COVID-19 zmarło 16 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami 137 osób. Łącznie 153 osoby. 

Najwięcej zakażeń - 2075 - odnotowano na Mazowszu. 1554 przypadki wykryto w Małopolsce, a 1305 na Śląsku. W województwie kujawsko-pomorskim potwierdzono 1207 zakażeń, w wielkopolskim 1050, w podkarpackim 852, w łódzkim 800, w lubelskim 743, w pomorskim 741. Dalej w województwie dolnośląskim wykryto 667 przypadków, w świętokrzyskim 639, w zachodniopomorskim 558, w lubuskim 449, w opolskim 401, w warmińsko-mazurskim 365, a w podlaskim 226.

Ministerstwo Zdrowia podaje, że pacjenci z COVID-19 zajmują 10 788 łóżek w szpitalach, z czego 851 leży pod respiratorami. To oznacza, że w szpitalach jest o ponad 700 więcej zakażonych niż dzień wcześniej. W odróżnieniu od pozostałych raportów, resort zaczął informować o łącznej liczbie dostępnych łóżek i respiratorów. I tak, według ministerstwa, dostępnych jest 18 432 łóżek i 1393 respiratory. 

Na kwarantannie przebywa 398 851 osób. Od początku epidemii potwierdzono 228 318 zakażeń. Zmarły 4 172 osoby. 

Koronawirus w Polsce. Rekordowe bilanse zakażeń 

Wczoraj, w czwartek potwierdzono rekordowe 12 107 przypadków, a w związku z COVID-19 zmarło 168 osób. Najwięcej zakażeń odnotowano na Mazowszu, w Wielkopolsce i Małopolsce. We wtorek wykryto 10 040 zakażeń, co również było rekordem. Zmarło 130 osób. Po tych informacjach wiceminister zdrowia Waldemar Kraska ocenił, że cała Polska powinna znaleźć się w czerwonej strefie.

- Jeśli z dzisiejszych danych wynika, że 317 powiatów w naszym kraju, większość dużych miast, znalazłoby się w czerwonej strefie, a to jest prawie 88 procent ludności Polski, to myślę, że nie ma sensu, żeby dzielić w tej chwili Polskę na strefę czerwoną i żółtą - zapowiedział Kraska. Podkreślił też, że wprowadzanie nowych obostrzeń wpływa na zahamowanie przyrostu nowych zakażeń najwcześniej po 10 dniach. 

To samo rozwiązanie, czyli objęcie całej Polski strefą czerwoną, miał rekomendować sam premier na posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego. 

Koronawirus w Polsce. Powstają szpitale polowe, punkty drive-thru czynne dłużej

W związku z rosnącą liczbą zakażeń, w każdym mieście wojewódzkim ma powstać szpital w polowy, w którym będą leczeni chorzy na COVID-19. Wiadomo już, że w Warszawie powstaną dwa takie szpitale. Jeden z nich, na Stadionem Narodowym, ma zostać ukończony w najbliższych dniach. Jak mówił TOK FM doktor Artur Zaczyński, koordynator projektu, chętnych do pracy na stadionie jest ponad 400. 

Dłużej mają też działać punkty drive thru, do których ustawiają się długie kolejki. - W tej chwili naszym celem jest rozładowanie wszelkich kolejek w punktach drive thru. Mamy ich ponad 460, będzie na pewno więcej, wydłużamy też godziny ich pracy - zapowiedział rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Dodał, że Narodowy Fundusz Zdrowia "już zaprezentował każdemu z punktów informacje o dodatkowej wycenie każdej godziny przedłużenia otwarcia".

Koronawirus w Polsce. Według ekspertów półtora miliona Polaków przeszło COVID-19

Z prognoz opublikowanych przez "Dziennik Gazeta Prawna" wynika, że do połowy marca przyszłego roku aż 54 proc. populacji przejdzie zakażenie koronawirusem. Eksperci twierdzą, że do dziś 1,6 mln osób miało już COVID-19. "Autorzy modelu matematycznego wypracowanego z ICM UW przekonują, że do końca grudnia będzie wykrywanych po około 30 tys. dziennych przypadków (...). Natomiast całkowite zamknięcie szkół mogłoby ograniczyć zakażenia do wartości bliższej 20 tys." - czytamy.

Według dziennika realna liczba chorych, również tych niewykrytych testami, może wynieść między 200 a 300 tys. "Ta wartość jest szacowana m.in. według liczby zgonów i hospitalizacji, przyjmuje się, że jest od sześciu do 12 razy większa, niż wskazują na to wykryte przypadki. Matematycy wyliczają, że obecnie jest ich dziewięć razy więcej, co by oznaczało, że wczoraj było w Polsce 90 tys. chorych na COVID-19" - pisze "DGP". 

DOSTĘP PREMIUM