Ekspert o rekordzie zakażeń koronawirusem: Takiej liczby należało się spodziewać

Rekordowa liczba zakażeń nie jest wcale zaskakująca, a na efekty wprowadzonych przez rząd obostrzeń poczekamy jeszcze tydzień - powiedział we wtorek PAP specjalista chorób zakaźnych dr hab. n. med. Ernest Kuchar.
Zobacz wideo

Ekspert w zakresie chorób zakaźnych nie jest zdziwiony rekordową liczbą zakażeń. We wtorek podano informację o 16 300 nowych przypadkach w ciągu doby.  - To nie jest wcale zaskakujące. Ciągle to ten sam rząd wielkości, czyli mniej więcej kilkanaście tysięcy zakażeń dziennie - podkreślił w rozmowie z PAP kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Ernest Kuchar.

- Już wcześniej zwracałem uwagę na to, że na efekty działań trzeba czekać. Jeszcze nie minęły dwa tygodnie od wprowadzenia obostrzeń, więc nie należy spodziewać się jakichkolwiek ich efektów - podkreślił.

- Ciągle oglądamy przeszłość. Dzisiaj mamy obraz sprzed tygodnia. Liczba zakażonych z dzisiaj to te osoby, które zakaziły się koronawirusem tydzień temu. Tak trzeba to interpretować - wyjaśnił.

Dr Kuchar: To, co się dzieje, jako żywo przypomina pandemię grypy hiszpanki

W ubiegłym tygodniu w TOK FM dr Kuchar, że  sytuacja z pandemią koronawirusa przypomina to, co działo się w Europie w czasie pandemii grypy hiszpanki. - Przez te 100 lat zarządzanie kryzysowe zrobiło duży postęp. Kupujemy czas i go nie marnujemy. Mamy osocze ozdrowieńców, leki. Jesteśmy mądrzejsi - wskazywał ekspert.

Prognozował, że liczba zakażeń może być jeszcze większa. - Cała nasza populacja była wrażliwa na zakażenie, nikt nie miał odporności. Gdybyśmy wiosną nie zrobili nic, to szczyt zachorowań pewnie dawno mielibyśmy za sobą, ale dla części osób skończyłoby się to tragicznie. Teraz możemy się spodziewać nawet 100 tysięcy zachorowań dziennie, bo tyle osób w sezonie grypowym w ubiegłych latach zgłaszało się do lekarzy - prognozował dr Ernest Kuchar.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM