Sprawdziliśmy, ile zostało wolnych respiratorów. Nie mamy dobrych informacji. Najgorzej jest w Małopolsce i na Mazowszu

W Polsce odnotowano blisko 19 tysięcy nowych zakażeń koronawirusem. Każdego dnia przybywa chorych, którzy wymagają pomocy respiratora, by oddychać. Rząd cały czas zapewnia, że specjalistycznego sprzętu nie zabraknie. Przyjrzeliśmy się sytuacji we wszystkich województwach. Okazuje się, że w niektórych jest bardzo trudna.
Zobacz wideo

Prawie 19 tysięcy nowych zakażeń, niemal 14 tysięcy chorych na COVID-19 jest leczonych w szpitalach. 1150 najciężej chorych leży pod respiratorami. Ministerstwo Zdrowia podało, że łącznie dostępne są 1633 takie urządzenia. A rząd zapewnia, że ani respiratorów, ani łóżek w szpitalach nie zabraknie.

Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja. W całej Polsce wolnych jest 513 respiratorów. Ale są rejony, gdzie jest ich bardzo mało.

Ile respiratorów dla najciężej chorych? Najgorzej na Mazowszu i w Małopolsce

Od dłuższego czasu w czołówce dobowych rekordów nowych zachorowań jest Mazowsze. Dziś w województwie mazowieckim potwierdzono ponad 2600 nowych zakażeń. Tymczasem dla chorych zostało tylko 12 wolnych respiratorów. Łącznie, według danych urzędu wojewódzkiego, na 142 respiratory zajętych jest 130.

Równie niepokojąco sytuacja wygląda w Małopolsce, gdzie dzisiaj przybyło ponad 2100 zakażonych koronawirusem. Na 219 respiratorów zajętych jest 207. 

Na Podlasiu, gdzie dobowe liczby nowych zakażeń są z reguły jednymi z najniższych w kraju, zostało tylko 10 wolnych respiratorów. Na 51 zajętych jest 41. 

Najmniej, tylko dziewięć wolnych respiratorów jest na Opolszczyźnie (zajętych jest 26 z 35 urządzeń),a w województwie warmińsko-mazurskim dla najciężej chorych na COVID-19 zostało 16 z 45 respiratorów. 

Lepiej sytuacja wygląda w Wielkopolsce, gdzie dziś potwierdzono ponad 2800 zakażeń, czyli najwięcej w kraju. Na 174 respiratory - zajętych jest 77. Równie dobra sytuacja jest w województwie łódzkim, gdzie zostało 79 wolnych respiratorów (ze 150 zajętych jest 71).

W województwie kujawsko-pomorskim wykorzystywanych jest 69 ze 106 urządzeń, a na Dolnym Śląsku 70 ze 119. Zapas jest także na Lubelszczyźnie, gdzie na 118 respiratorów zajętych jest 79. 

W pozostałych województwach wolnych jest około 20-30 respiratorów. Na Pomorzu z 60 zajętych jest 41, na Śląsku 114 ze 144, w zachodniopomorskim 52 z 74, w świętokrzyskim 52 z 87, w lubuskim 25 z 56 i w podkarpackim 67 z 84. 

Dyrektor szpitala: Jeśli sytuacja się nie poprawi, to polska ochrona zdrowia nie wytrzyma

Lekarze od dłuższego czasu jednak powtarzają, że nawet dostępność respiratorów nie poprawi sytuacji pacjentów. Ponieważ sprzęt to jedno, a personel do jego obsługi drugie. - Nie ma wystarczającej liczby ludzi do pracy. System pracuje na granicy wydolności, brakuje lekarzy, brakuje pielęgniarek, brakuje personelu pomocniczego - wyliczał w TOK FM doktor Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala im. S. Żeromskiego w Krakowie.

Z kolei doktor Dariusz Maciejewski ostrzegał, że błąd w leczeniu może skutkować śmiercią pacjenta w kilka minut. Tłumaczył, że kurs wentylacji mechanicznej trwa aż dziewięć miesięcy. - To najlepszy przykład na to, że nie da się w tydzień nauczyć leczenia respiratorem. Można się nauczyć podłączania respiratora, ale leczenia respiratorem nie - stwierdził. 

DOSTĘP PREMIUM