Poznań. Prezydent apeluje o pomoc dla szpitala zakaźnego. Brakuje sprzętu

Szpital zakaźny Strusia w Poznaniu, który leczy najciężej chorych z koronawirusem potrzebuje wsparcia.
Zobacz wideo

Szpitalowi Miejskiemu im. J. Strusia w Poznaniu zaczyna brakować łóżek dla pacjentów, materacy, czy koców. Potrzebne są też pulsoksymetry, termometry oraz ciśnieniomierze.

Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak mówi, że najlepsza pomoc dla lecznicy przy ul. Szwajcarskiej, która walczy z pandemią to pomoc finansowa. - Szpital najlepiej wie, gdzie i co ma kupić. Jakie maseczki, czy płyn dezynfekcyjny. Dokonuje też zakupów w odpowiedniej skali i może uzyskać inne ceny - wskazywał Jaśkowiak. 

Każdy, kto chciałby pomóc szpitalowi i ma taką możliwość, może kontaktować się z poznańskim magistratem. W szpitalu Strusia leczonych jest ok. 400 pacjentów zakażonych koronawirusem. W aglomeracji poznańskiej zakażonych jest ponad 6,5 tysiąca osób.

Do końca listopada musi zacząć działać szpital polowy na Międzynarodowych Targach Poznańskich. Będzie w nim ponad pół tysiąca miejsc dla pacjentów z COVID-19 oraz 48 łóżek intensywnej terapii z możliwością podłączenia respiratora. W najbliższych dniach wojewoda i uniwersytet medyczny zaczną szukać ochotników do opieki nad pacjentami Budowa szpitala na Targach będzie kosztować miasto ok. 2 milionów złotych. Pieniądze na utrzymanie tymczasowej lecznicy ma zapewnić ministerstwo zdrowia. 

Szpitale w potrzebie

Nie ma wystarczającej liczby ludzi do pracy. System pracuje na granicy wydolności, brakuje lekarzy, brakuje pielęgniarek, brakuje personelu pomocniczego - wyliczał w TOK FM dr Jerzy Friediger, dyrektor Szpitala im. S. Żeromskiego w Krakowie. Informacje brzmią jeszcze gorzej, gdy zestawimy je z najnowszymi danymi na temat zakażeń koronawirusem.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM