Czy protesty zwiększą liczbę zachorowań na COVID-19? "Nie dowiemy się tego. Wróżenie z fusów"

Z punktu widzenia nauki nie ma podstaw by stwierdzić, czy i jak protesty przechodzące przez miasta przełożą się na wzrost liczby zakażeń - uważa ekspertka od modelowania przebiegu epidemii prof. Anna Gambin z Instytutu Informatyki Uniwersytetu Warszawskiego. Rozmawiał z nią reporter TOK FM Tomasz Fenske.
Zobacz wideo

Co więcej, zdaniem prof. Gambin prawdziwego wpływu demonstracji na rozwój epidemii nie będzie można ocenić nawet za kilka tygodni. Nawet, jeśli liczba zakażeń wyraźnie wzrośnie, nie będzie to jednoznaczny dowód, że przyczyną były demonstracje.

- Była dyskusja, czy wybory w Bawarii zaszkodziły w kontekście epidemii. Tam się okazało, że rzeczywiście te wybory w statystycznie istotny sposób zwiększyły liczbę zachorowań. Można było to ocenić dzięki temu, że były tez wybory w innych landach. Ale my nie będziemy mieć danych, które mówią, co by się stało, gdyby nie było protestu - tłumaczyła matematyczka.

Na podstawie analizy sytuacji w Bawarii trudno jednak tworzyć prognozy dla Polski. Protesty odbywają się w zupełnie innych warunkach niż wybory.

- A więc zarówno ludzie, którzy twierdzą, że protestujący będą mieli śmierć na sumieniu, jak i ci, którzy mówią, ze protesty nie są groźniejsze od zwykłego spaceru trochę wróżą z fusów - zauważył dziennikarz TOK FM Tomasz Fenske.

- Dokładnie tak. Musielibyśmy mieć podobne sytuacje z protestami i bez protestów, żeby po czasie je porównać i zobaczyć, jak wygląda dynamika - potwierdziła prof. Gambin.

Jak jednak dodała, niezależnie od protestów "Polska już dziś idzie na czołowe zderzenie z epidemią". Podkreślała, że bez zmiany strategii testowania i raportowania wyników testów władze tracą nad nią kontrolę.

- Nasze modele pokazują, że w marcu właściwie będzie już po wszystkim, 30 milionów ludzi przechoruje COVID-19. Oczywiście, to wiąże się z kompletnym zawałem służby zdrowia. Ile osób straci życie nie tylko z powodu koronawirusa, ale i innych problemów zdrowotnych, aż strach pomyśleć - mówiła prof. Gambin.

DOSTĘP PREMIUM