Koronawirus w Polsce. Prawie 28 tys. nowych przypadków, zmarło 349 osób [7 listopada]

Ministerstwo Zdrowia przekazało raport o nowych zarażeniach koronowirusem. Mamy 27 875 nowych przypadków, najwięcej na Śląsku. Z powodu COVID-19 zmarło 49 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 300 osób.
Zobacz wideo

Koronawirus w Polsce. Dramatyczne bilanse zakażeń i zgonów

W piątek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o wykryciu 27 086 nowych przypadków koronawirusa. Zmarło 445 chorych na COVID-19, najwięcej od początku epidemii. Dzień wcześniej, w czwartek, wykryto 27 143 nowych przypadków, czyli rekordowo wysoką liczbę. Zmarło wtedy 367 chorych. Rekordowe bilanse zakażeń sprawiły, że w ostatnich tygodniach coraz częściej mówi się o całkowitym lockdownie. 

Rząd jednak wprowadził najpierw szereg nowych restrykcji. Od soboty 7 listopada do, co najmniej, 29 listopada zostaną zamknięte placówki kulturalne, jak kina, muzea, galerie i teatry, zamknięta zostanie również większość sklepów w galeriach handlowych, nauczanie zdalne zostanie wprowadzone także w klasach I-III w szkołach podstawowych, a hotele będą dostępne tylko dla osób osób odbywających podróże służbowe.

Premier ogłosił również, że kolejnym etapem będzie wprowadzenie "narodowej kwarantanny". Między 70 a 75 na 100 tys. mieszkańców to dzienny przyrost zakażeń, jaki według Mateusza Morawieckiego wymusi na rządzie ogłoszenie całkowitego lockdownu. - Tylko jeden krok za tą granicą, którą dzisiaj wyznaczamy, jest tylko narodowa kwarantanna, czyli całkowity lockdown i całkowite zamknięcie handlu, usług, również części zakładów po to, żeby powstrzymać najgorsze, czyli pęknięcie w całości służby zdrowia - ostrzegał premier.

Według nieoficjalnych informacji brakuje w rządzie zgodności co do wprowadzenia całkowitego lockdownu. Jego zwolennikami, według dziennikarzy gazeta.pl, mają być premier Morawiecki i minister Niedzielski, których wspiera Jarosław Kaczyński. Przeciwko jest większość pozostałych ministrów, a największym przeciwnikiem jest Jarosław Gowin, który na tajnym spotkaniu miał stwierdzić, że lockdown "zadłuży Polskę na pokolenia, ale nie uratuje służby zdrowia".

Koronawirus. Cała Polska w czerwonej strefie. Ruszają szpitale tymczasowe

Rząd chce zorganizować łącznie 35 tysięcy łóżek "covidowych" w szpitalach, ale jak poinfornował szef KPRM Michał Dworczyk, do końca listopada ma się pojawić jeszcze ponad 5 tysięcy łóżek w szpitalach tymczasowych. - Teraz powstaje ich 18 w całej Polsce - zaznaczył. W czwartek pierwsi pacjenci trafili do szpitala na Stadionie Narodowym. 

Co prawda szpital na stadionie został oficjalnie otwarty 29 października, to jednak przez tydzień nie zaczął przyjmować pacjentów. Szef KPRM Michał Dworczyk tłumaczył to "pewnymi przepisami", które "muszą jeszcze zostać doprecyzowane bądź wyjaśnione". - W zeszły czwartek szpital został przekazany personelowi medycznemu, zostały zakończone wszystkie prace związane z budową infrastruktury, wyposażenia - stwierdził.

- Przeznaczyliśmy wszystkie siły i środki, żeby zwiększać bazę szpitalną i łóżkową - powiedział z kolegi premier Morawiecki na czwartkowej konferencji. - Nigdy w historii ostatnich lat tak wiele osób nie zawdzięczało tak wiele tak niewielu, czyli lekarzom i pracownikom służby zdrowia - dodał. Jak poinformowała kancelaria premiera, obecnie w szpitalu na stadionie dostępnych jest 300 łóżek. W kolejnym etapie liczba ta zwiększy się do 500, a w ostatnim do 1200. Szpital działa jako oddział warszawskiego szpitala MSWiA. 

DOSTĘP PREMIUM