Trochę dietetyk, trochę psycholog, trochę coach. Kim jest i czym zajmuje się pielęgniarka diabetologiczna?

Oprócz wiedzy w zakresie cukrzycy, pielęgniarka diabetologiczna ma umiejętności w sferze budowania relacji, potrafi motywować. Rozmawia o diecie i jadłospisie, o metodach leczenia, a nawet bierze na siebie kontakt z pracodawcą. W Polsce są 432 pielęgniarki diabetologiczne. W Światowym Dniu Cukrzycy Ewa Podolska rozmawiała z jedną z nich.

"Pielęgniarki diabetologiczne twoim wsparciem w leczeniu cukrzycy" - to hasło tegorocznego Światowego Dnia Cukrzycy przypadającego 14 listopada.

Cukrzyca to przewlekłe schorzenie, które rozwija się, gdy organizm nie wytwarza dostatecznej ilości insuliny lub nie wykorzystuje tego hormonu w odpowiedni sposób. Nieleczona prowadzi do wielu komplikacji zdrowotnych, z których najpoważniejszymi są: zawał serca czy udar mózgu. Źle leczona choroba może także powodować poważne problemy ze wzrokiem, nerkami, zaburzenia metaboliczne, zespół stopy cukrzycowej. Osoby chorujące na cukrzycę w wieku powyżej 60 lat mają przewidywaną długość życia krótszą o 6 lat w porównaniu z osobą, która nie cierpi na tę chorobę.

O tym, jak zmienia się życie osoby, która dowiaduje się o chorobie, mówiła w rozmowie z Ewą Podolską dr Beata Stepanow, pielęgniarka diabetologiczna i prezes Stowarzyszenia Edukacji Diabetologicznej. Posłuchaj:

Beata Stepanow przyznała, że jedną z zasad, jakie stosuje, jest unikanie sformułowania "dieta cukrzycowa". Dlaczego? Cukrzyca jest chorobą nieuleczalną, a więc diagnoza musiałaby się wiązać z pozostawaniem na diecie cukrzycowej do końca życia. Taka perspektywa nie brzmi optymistycznie. - Dlatego też mówimy, że wprowadzamy zasady zdrowego żywienia, mając na uwadze masę ciała pacjenta, jego lipidogram, choroby współistniejące etc. Przede wszystkim pacjent ma być szczęśliwy - podkreślała dr Stepanow. 

Dlatego, jak dodawała, tak ogromną rolę w leczeniu cukrzycy odkrywa rodzina i bliscy chorego czy chorej. Dr Stepanow odwołała się do raportu "Polska Rodzina z Cukrzycą", który objął 1400 osób - połowa to pacjenci z cukrzycą typu 1 i ich bliscy, druga połowa to chorzy na cukrzycę typu 2. Chory i jego bliscy wypełniali ankiety w tym samym czasie, nie wiedząc, co odpowiada druga strona. - Okazuje się, że cukrzyca jest często w domach powodem kłótni lub nie rozmawia się o niej - przyznała ekspertka. Chorzy nie potrafią wyzbyć się nawyków, a bliskich, którzy im tych nawyków zabraniają, traktują jak utrapienie. W wielu przypadkach kończy się tak, że prowadzone są dwie kuchnie - osobna dla chorego i osobna dla reszty rodziny. - Nikt nie uczy rodzin, opiekunów, bliskich, jak rozmawiać z osobą przewlekle chorą. Jak jej nie oceniać, ale ją motywować. Osoba chora często nie wie, co podnosi poziom glukozy, a co nie. Podobnie bliscy - wyliczała Beata Stepanow. To właśnie moment, w którym wkracza pielęgniarka diabetologiczna.

Co ciekawe, specjalistki z tego zakresu pracują nie tylko z pacjentem i jego bliskimi, ale także nawiązują kontakt z lekarzem prowadzącym, a nawet pracodawcą. - Osoby czynne zawodowo są osobnym wyzwaniem, ponieważ ze względu na tryb pracy często nie przestrzegają zaleceń, tłumacząc się brakiem czasu. Bardzo często te osoby nie osiągają celów terapeutycznych, bo żyją ciągle w biegu. Czasami sami pacjenci proszą nas o kontakt z pracodawcą. Mówią, że boją się utraty pracy, boją się powiedzieć, że chorują na cukrzycę - wskazywała rozmówczyni Ewy Podolskiej. 

Więcej niż pielęgniarka

Dr Beata Stepanow wyjaśniała rolę pielęgniarki diabetologicznej, wskazując, jak odbierane są one przez pacjentów. - Pacjenci mówią o nas, że jesteśmy nie tylko pielęgniarkami, ale i doradcami, psychologami, mówią: jest pani jak coach. Często pacjenci widzą w nas naukowca, myślą, że jestem dietetykiem, bo rozmawiamy o zasadach zdrowego żywienia - wyliczała. 

W Polsce są 432 pielęgniarki diabetologiczne. Każda z nich to profesjonalistka, osoba gotowa do samodzielnych działań. - Oprócz wiedzy w zakresie cukrzycy, ma umiejętności w sferze budowania relacji, potrafi motywować - dodawała dr Stepanow. I choć wydaje się, że ich rola w leczeniu cukrzycy jest nie do przecenienia, w systemie ochrony zdrowia praktycznie nie istnieją. 

- W Polsce zlikwidowano tę specjalizację. Powstało stanowisko edukatora ds. diabetologii, a to jest pielęgniarka albo położna, która ma tytuł specjalisty albo taka, która ukończyła specjalistyczny kurs. W Polsce jest ponad 4 tys. edukatorów ds. diabetologii - czyli osób po krótkim kursie - wyjaśniała Beata Stepanow. 

Cukrzyca w czasach epidemii

Leczenie i praca z pacjentami i ich bliskimi stały się szczególnie trudne po wybuchu epidemii COVID-19. W związku z tym Stowarzyszenie Edukacji Diabetologicznej już w marcu uruchomiło infolinię - której numer się zmienia i jest stale aktualizowany na Facebooku - pod którą można zasięgnąć informacji i zadać nurtujące chorego lub jego bliskich pytania. Działa również mail: ced.polska@wp.pl. 

- Mówimy, że cukrzyca jest jak współczesny koń trojański. Jako pielęgniarki uczymy, jak go nie zapraszać, żeby nie doszło do powikłań - dodała dr Stepanow. 

DOSTĘP PREMIUM