Pielęgniarki zapowiadają strajk generalny. "Z powodu lekceważenia przez rząd"

Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych przygotowuje się do wszczęcia sporów zbiorowych. Niewykluczony jest też strajk generalny.
Zobacz wideo

To - jak tłumaczy w rozmowie z TOK FM przewodnicząca związku Krystyna Ptok - z powodu lekceważenia pielęgniarek przez rząd. Chodzi m. in. o zamieszanie wokół ustawy covidowej zakładającej stuprocentowe podwyżki dla medyków walczących z pandemią. Zgodnie z pierwszą wersją ustawy podwyżki miał dostać każdy z medyków. Na to nie chce się jednak zgodzić Prawo i Sprawiedliwość, według którego podwyżki powinny przysługiwać tylko lekarzom i pielęgniarkom, którzy dostali specjalne skierowanie do pracy z COVID-19. Dlatego ustawa mimo podpisu prezydenta wciąż nie weszła w życie bo czeka na publikację .

- Z ogromną ulgą przyjęłyśmy ustawę. Niestety posłowie ekipy rządzącej powiedzieli, że to była pomyłka. To jest żenujące, że mówi się o pomyłce w wynagradzaniu profesji medycznych w sytuacji epidemii. To niesprawiedliwe - powiedziała Krystyna Ptok. 

Pielęgniarki obawiają się też, że z początkiem roku przestaną otrzymywać dodatek do pensji wynegocjowany kilka lat temu z byłym ministrem zdrowia Marianem Zembalą. Do tej pory rząd nie zagwarantował jeszcze przedłużenia wypłat na następny rok.

DOSTĘP PREMIUM