Znamy nowy plan obostrzeń. "Mam wrażenie, że rządowi nareszcie zaczęli doradzać eksperci"

- Widać rękę grona ekspertów, którzy mają jakąś wizję, jak to wszystko ma wyglądać i to jest akurat pocieszający aspekt - mówił w TOK FM dr Wojciech Feleszko, komentując ogłoszony w sobotę plan dotyczący obostrzeń epidemicznych.
Zobacz wideo

W sobotę premier Mateusz Morawiecki przedstawił plan dotyczący najbliższych tygodni w kontekście obostrzeń epidemicznych. Jeden z najważniejszych aspektów to otwarcie sklepów w galeriach handlowych - mają one działać w ścisłym reżimie sanitarnym od przyszłej soboty. Zamknięte zostają natomiast kina, teatry, restauracje czy kluby fitness - na razie do 27 grudnia. 

Zamknięte zostają także szkoły - do świąt Bożego Narodzenia. Z kolei już w pierwszych dwóch tygodniach stycznia odbędą się ferie zimowe - w jednym terminie dla wszystkich województw

- Mam wrażenie, że rządowi nareszcie zaczęli doradzać eksperci. Tego nie było widać w pierwszych fazach epidemii. (...) Teraz widać rękę grona ekspertów, którzy mają jakąś wizję tego, jak to wszystko ma wyglądać i to jest akurat pocieszający aspekt - komentował w TOK FM dr Wojciech Feleszko z Kliniki Pneumonologii i Alergologii Wieku Dziecięcego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. 

Z drugiej strony przyznał, że - jako pediatra - jest zasmucony tym, iż szkoły dalej zostają zamknięte. Jego zdaniem inne kraje (zwłaszcza azjatyckie) pokazują, że placówki oświatowe mogą być otwarte i nie rozpowszechniać wirusa. - Pewnie problem polegałby na tym, by tak zorganizować pracę szkół, by ta epidemia nie była przenoszona. (…) Żałuję, że MEN nie postarało się o rzetelne wskazówki dla szkół już w sierpniu, kiedy dyrektorzy się o to upominali i widać, że rząd dalej nie ma na to pomysłów - skomentował.

16 mln dawek szczepionki

W swojej wypowiedzi zwrócił uwagę także na słowa premiera dotyczące szczepionki na COVID-19. Mateusz Morawiecki poinformował bowiem, że Polska złożyła zamówienie na 16 mln dawek, "bo tyle przypadało z dostępnych dla całej UE dawek i maksymalnego poziomu, o jaki mogliśmy zawnioskować".

Dr Feleszko przyznał, że to jest dobra informacja, choć zaznaczył też, że z niepokojem patrzy na wyniki badań, które pokazują, że Polacy nie są do tej szczepionki optymistycznie nastawieni. Przypomnijmy, w tym tygodniu "DGP" oraz RMF FM publikowały sondaże, z których wynikało, że ponad połowa ankietowanych nie chce się zaszczepić przeciwko koronawirusowi. 

Nowy plan rządu dotyczący obostrzeń komentowała w TOK FM także prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. Jej zdaniem, dobrze się stało, że postanowiono otworzyć na razie tylko galerie handlowe.

- Całe szczęście, że tak się stało. W obecnej sytuacji - pesymistycznej, jeśli chodzi o siłę ataku koronawirusa, to nie jest "tylko", ale "aż". Mam nadzieję też, że rozwiązana zostanie sprawa niedziel handlowych i ten handel będzie możliwy w grudniu [także w niedziele - red.] - powiedziała rozmówczyni Tomasza Stawiszyńskiego.

Z jednej strony ekspertka przyznała, że miała nadzieję na to, iż punkty gastronomiczne w bardzo ścisłym reżimie sanitarnym zostaną do świąt uruchomione. Z drugiej strony zaś - biorąc pod uwagę bezpieczeństwo zdrowotne Polaków - uznała, że to lepiej, że tak się nie stało. Zdaniem ekspertki, ten wyjątkowy okołoświąteczny okres mógłby prowokować do spotkań, których w tej chwili należy unikać. 

- Natomiast otwarcie handlu jest ważne dla całej gospodarki, dla producentów. To będzie sprzyjało zwiększaniu obrotów, uratuje niektóre jednostki przed bankructwem - mówiła prof. Mączyńska. 

>> CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus w Polsce. Ponad 24 tys. nowych przypadków. Sprawdź najnowsze dane [21 listopada]

DOSTĘP PREMIUM