Koronawirus w Polsce. Najmniej zakażonych od 2 listopada [22 listopada]

W niedzielę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 18 467 nowych zakażeniach koronawirusem. W ciągu ostatniej doby z powodu COVID-19 zmarły 74 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 256 osób.
Zobacz wideo

Badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 18 467 osób, jest to najmniej od 2 listopada; zmarło 330 osób podało w niedzielę Ministerstwo Zdrowia. Najwięcej zakażeń odnotowano na Mazowszu i w Wielkopolsce.

Dane podane w niedzielę - 18 467 - są najniższe od 2 listopada, kiedy to koronawirusa potwierdzono u 15 578 osób.

Według niedzielnych statystyk, najwięcej nowych zakażeń odnotowano na Mazowszu - 2607 i w Wielkopolsce - 2070.

Poniżej 2 tys. przypadków zanotowano w województwach: śląskim (1611), lubelskim (1511), małopolskim (1444), pomorskim (1139), łódzkim (1136), dolnośląskim (1005), kujawsko-pomorskim (1000), zachodniopomorskim (960), warmińsko-mazurskim (890), podlaskim (865), podkarpackim (703), lubuskim (572), opolskim (563), świętokrzyskim (391).

Jednocześnie resort poinformował, że ze względu na usunięcie przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Lublinie 611 przypadków zakażeń, zostały one odjęte ze statystyk województwa i kraju.

Z powodu COVID-19 zmarły 74 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 256 osób. Łącznie to 330 ofiar śmiertelnych.

Koronawirus w Polsce. Bilans zakażeń

W sobotę resort informował o 24 213 nowych przypadkach. Najwięcej na Mazowszu i w Wielkopolsce. Zmarło 574 pacjentów. Dzień wcześniej - w piątek 20 listopada - nowych zachorowań było 22 464, zmarło natomiast 626 pacjentów. Podobnie w czwartek 19 listopada - nowych zakażeń odnotowano 23 975, zgonów zaś - aż 637.

Ostatnie dni nie były zatem rekordowe jeżeli chodzi o liczby nowych przypadków, umierało jednak rekordowo dużo chorych na COVID-19 (w graniach 500-650 osób dziennie).

Najwyższą liczbę zgonów zaraportowano w czwartek - zmarło wówczas 637 osób. W sobotę zmarły 574 osoby, w piątek 626 osób.

Od początku epidemii potwierdzono zakażenie u 861 331 osób. 13 618 chorych zmarło.

Koronawirus w Polsce. Nowy plan obostrzeń

W sobotę premier Mateusz Morawiecki przedstawił nowy plan dotyczący najbliższych tygodni w kontekście obostrzeń epidemicznych. Jeden z najważniejszych aspektów to otwarcie sklepów w galeriach handlowych - mają one działać w ścisłym reżimie sanitarnym od przyszłej soboty. Zamknięte zostają natomiast kina, teatry, restauracje czy kluby fitness - na razie do 27 grudnia. 

Zamknięte zostają także szkoły - do świąt Bożego Narodzenia. Z kolei już w pierwszych dwóch tygodniach stycznia odbędą się ferie zimowe - w jednym terminie dla wszystkich województw

Zapowiedziano także, że od 28 grudnia wróci podział Polski na trzy strefy: czerwoną, żółtą i zieloną - w której obowiązywać będą najłagodniejsze obostrzenia. 

Eksperci, którzy komentowali decyzje rządu w TOK FM zwracali uwagę m.in. na to, że powstał pewien plan co do konkretnych wytycznych, więc decyzje - jeśli obietnice zostaną dotrzymane - nie będą już ogłaszane z dnia na dzień. - Teraz widać rękę grona ekspertów, którzy mają jakąś wizję tego, jak to wszystko ma wyglądać i to jest akurat pocieszający aspekt - mówił dr Wojciech Feleszko.

Słowa krytyki popłynęły za to m.in. ze strony Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, zdaniem której organizacja ferii zimowych w tym samym czasie dla wszystkich województw to błędna decyzja. - Szok to jest mało powiedziane. To jest kompletnie nieprzemyślana decyzja. Niewyobrażalna jest kumulacja turystów w tym terminie. Nawet w najgorszych snach nikt sobie tego nie wyśnił, bo taka ilość ludzi jest nie do przyjęcia, tym bardziej z pilnowaniem reżimu sanitarnego - powiedziała PAP prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej Agata Wojtowicz.

Koronawirus w Polsce. Co ze świętami?

Jeśli chodzi o zbliżające się święta Bożego Narodzenia - premier Morawiecki na sobotniej konferencji przekonywał, że redukcja kontaktów społecznych w tym okresie jest "tematem fundamentalnie ważnym dla dalszego przebiegu epidemii". - Dlatego pracujemy również nad takimi możliwościami prawnymi, które ograniczą przemieszczanie się - powiedział. 

Szef rządu apelował również, by "nie zamawiać żadnych wyjazdów, żadnych atrakcji turystycznych ani w Austrii, ani we Włoszech, ani w Szwajcarii, ani również w Polsce", ale spędzić okres świąteczny w domu. 

DOSTĘP PREMIUM