GIS potwierdza, że są błędy w raportach ws. koronawirusa. "Nie przekładają się na sytuację epidemiologiczną"

Są rozbieżności w raportach dotyczących koronawirusa - poinformował pełniący obowiązku szefa GIS Krzysztof Saczka. Dodał, że w skali kraju nie mają one zbyt wielkiego znaczenia.
Zobacz wideo

W raportach sanepidu i resortu zdrowia dotyczących liczby zakażeń koronawirusem pojawiły się duże różnice. Chodzi o raporty z Mazowsza i Śląska. Jak wyliczył Michał Rogalski, który tworzy internetową bazę danych o epidemii, różnice te sięgały 13-14 tys. przypadków.

W poniedziałek Krzysztof Saczka, pełniący obowiązku szefa GIS, potwierdził, że faktycznie w raportach są błędy. – Rozbieżności w skali kraju są na poziomie około 22 tysięcy. Te dane w żaden sposób nie przekładają się na sytuację epidemiologiczną, czy podejmowane decyzje. To rozbieżności z długiego okresu, ich znaczenie w skali całego kraju jest znikome. Pracownicy GIS zostali zobligowani do bardzo szybkiego uzupełnienie danych – poinformował Saczka.

Skąd rozbieżności w raportach?

O przyczynach występowania rozbieżności mówiła Izabela Kucharska, zastępca szefa GIS. Wyjaśniła, że raporty zbierane są w różnych celach. - Więc niektórych nie da się porównywać. Osoby, które porównują, metodologicznie może nie są gotowe do interpretacji danych. Mogły odnieść wrażenie, że między raportami są istotne różnice, które wpływają na przebieg epidemii. Takiego wpływu nie ma - powiedziała Kucharska. Dodała, że różnice mogły wynikać też z czasu raportowania. - Po 1 listopada zwiększyła się liczba laboratoriów, które testowały, więc dostawaliśmy do GIS pełniejsze dane - podkreślała. 

- Nie bez znaczenia dla opóźnień – tak je trzeba nazwać – było też to, że do pewnego momentu ręcznie wprowadzona dano. Odbyliśmy proces informatyzacji struktur. W połowie października nastąpił wzrost liczby przypadków. Duże miasta miały tyle raportowanych przypadków, że osoby fizycznie nie nadążały z bieżącym wprowadzeniem. Do tego dosięgnęła nas kwestia ognisk COVID-19. To też mogło spowolnić naszą pracę - wyjaśniała wiceszefowa GIS. 

Będzie nowy system

Sanepid zmienia też model raportowania. Od jutra dane mają być wprowadzane do systemów elektronicznych w ciągu 48 godzin. - Aby uniknąć na przyszłość takich informacji, jutro lub pojutrze wprowadzamy specjalną witrynę, na której będziemy publikowali wszystkie wyniki, które się pojawiają w powiatach i województwach - powiedział na konferencji prasowej w siedzibie Głównego Inspektoratu Sanitarnego w Warszawie wiceminister Kraska.

- Będziecie państwo mieli do nich dostęp nieograniczony. Myślę, że zdecydowanie to usprawni i przybliży nam wszystkim, aby dane były wiarygodne, aby nie było żadnych wątpliwości, że któreś dane przychodzą wcześniej lub później - dodał wiceszef MZ.

Kraska poinformował też, że testy antygenowe będą dostępna na izbach przyjęć, a nawet w karetkach.

DOSTĘP PREMIUM