Resort zdrowia "doliczył" się 22 tys. zagubionych przypadków zakażeń. Rzecznik tłumaczy

Ministerstwo zdrowia doliczyło dziś do liczby zdiagnozowanych do tej pory w Polsce zakażeń przypadki, które "zagubiły" się w raportach GIS. Chodzi o 22 tys. zachorowań. - Nie mogliśmy inaczej, bo byłoby to mylące - wyjaśniał rzecznik resortu.
Zobacz wideo

Ministerstwo Zdrowia poinformowało we wtorek o potwierdzeniu koronawirusa u kolejnych 10 139 osób. Zmarło 540 chorych. Ministerstwo Zdrowia przekazało również, że do ogólnej liczby zachorowań dodano ok. 22 tys. przypadków, które zostały "zagubiony" przez GIS. Powodem były m.in. opóźnienia w przekazywaniu wyników do inspekcji sanitarnej przez laboratoria testujące w kierunku SARS-CoV-2, różne źródła pozyskiwania danych i braki kadrowe spowodowane kwarantanną i izolacją pracowników. Mówił o tym wczoraj pełniący obowiązki szefa GIS, Krzysztof Saczka. Tym samym ogólna liczba potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem w Polsce od marca przekroczyła 900 tys. 

Rzecznik resortu zdrowia wyjaśniał, dlaczego podjęto taki krok. – Teraz stacje powiatowe muszą spracować te wyniki i będą je dodawać PESEL-ami do poszczególnych dni. Nie mogliśmy ich uwzględnić w raporcie dziennym, bo byłoby to mylące. Wskazywałoby, że mieliśmy dzisiaj 30 tys. nowych zakażeń, a w rzeczywistości jest ich nieco ponad 10 tys. – tłumaczył Andrusiewicz.

Zauważył też, że maleje liczba skierowań na wykonanie badania na obecność koronawirusa wystawianych przez lekarzy rodzinnych. - W ubiegłym tygodniu tych zleceń z placówek podstawowej opieki zdrowotnej było 48 tys., dziś to jest 39 tys. Mamy więc 10 tys. spadku liczby zleceń z POZ, co przekłada się na wyniki, które będziemy notować w tym tygodniu, bo najwięcej testów jest wykonywanych ze zleceń z POZ dla pacjentów objawowych - powiedział.

Andrusiewicz poinformował, że wszystkie testy antygenowe są raportowane na bieżąco w systemie elektronicznym EWP. - Do tej pory w Polsce wykonaliśmy ponad 70 tys. testów antygenowych. Ostatniej doby zaraportowanych wyników negatywnych było ponad 6 tys., a wyników pozytywnych blisko 1200 - mówił. Dodał, że w dziennych raportach uwzględniane są też na bieżąco wyniki testów wykonanych komercyjnie. - Od 5 listopada zaraportowanych jako pozytywne jest prawie 25 tys. testów komercyjnych- podał rzecznik resortu zdrowia.

Testy antygenowe trafią do POZ

- Ministerstwo Zdrowia będzie przekazywało w najbliższych tygodniach testy antygenowe również do podstawowej opieki zdrowotnej, by tymi testami antygenowymi, które da się przeprowadzić w ciągu 15 minut, testować również pacjentów, którzy nie do końca może mają objawy, ale zgłaszają się do POZ z pewnymi problemami zdrowotnymi - wyjaśnił Andrusiewicz. 

Zaznaczył, że minister zdrowia Adam Niedzielski poinformuje w środę o tym, jak będzie wyglądała logistyka przekazywania testów do placówek.

Testy antygenowe w tej chwili wykorzystywane są m.in. na SOR-ach czy izbach przyjęć. Obok testów molekularnych, są podstawą do stwierdzenia, że pacjent jest chory na COVID-19.

Test antygenowy wykrywa białka (antygeny) obecne na powierzchni wirusa, wytwarzane w trakcie infekcji, dlatego sprawdza się jedynie u osób z objawami. Przy małej ilości wirusa w organizmie test może dać wynik fałszywie ujemny. Z drugiej strony to badanie szybsze i tańsze w porównaniu z testem molekularnym i nie wymaga wysokospecjalistycznej aparatury. Daje wynik do kilkunastu minut od pobrania materiału z nosa, gardła czy z nosogardzieli.

Ostatniej doby wykonano ponad 33,7 tys. testów na wykrycie koronawirusa, w poniedziałek ponad 27,4 tys. testów, w niedzielę o ponad 42,8 tys. testów; w sobotę o 43,9 tys.; w piątek o 55 tys.; w czwartek o 58 tys., a w środę o 57 tys. Lekarze podstawowej opieki zdrowotnej do początku września, kiedy uzyskali taką możliwość, zlecili 1 mln 189 tys. 813 badań w kierunku wykrycia wirusa SARS-CoV-2, ostatniej doby 39 214. Łącznie przebadano dotąd 6 mln 5 tys. 307 próbek pobranych od 5 mln 790 tys. 445 osób.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM