Koronawirus w Polsce. Ponad 13 tys. nowych zachorowań [4 grudnia]

Według ostatniego bilansu Ministerstwa Zdrowia, w Polsce potwierdzono 13 239 nowych zakażeń koronawirusem, a 531 zakażonych osób zmarło.
Zobacz wideo

Najwięcej nowych zachorowań ostatniej doby odnotowano na Mazowszu - 1643, na drugim miejscu znalazła się Wielkopolska - 1380, a na trzecim Śląsk - 1355. Pozostałe przypadki dotyczą województ: kujawsko-pomorskiego (1081), zachodniopomorskiego (999), warmińsko-mazurskiego (964), łódzkiego (915), dolnośląskiego (828), pomorskiego (813), lubelskiego (713), małopolskiego (599), lubuskiego (482), opolskiego (449), podlaskiego (373), podkarpackiego (324) i świętokrzyskiego (252).

Oprócz tego resort zdrowia poinformował, że 69 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Łączna liczba zakażeń na COVID-19 od początku epidemii w Polsce wzrosła w piątek do 1 041 846.

Jeśli chodzi o zgony - resort zdrowia poinformował, że z powodu COVID-19 zmarło 110 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 421 osób. Łącznie zatem ostatniej doby w związku z koronawirusem zmarło 531 pacjentów. 

Łączna liczba zgonów od początku epidemii w naszym kraju to 19 359.

Z powodu koronawirusa w szpitalach przebywa 20 135 osób, u których potwierdzono zakażenie, a 1961 jest pod respiratorem.

Koronawirus w Polsce. Bilans zakażonych 

W czwartek wykryto 14 838 nowych zakażeń koronawirusem, a zmarło 620 chorych. 13 855 nowych przypadków Ministerstwo Zdrowia potwierdziło w środę (2 grudnia). Zmarło 609 chorych, a łączna liczba przypadków od marca przekroczyła milion.

We wtorek (1 grudnia) resort zdrowia informował o 9105 zakażeniach, zmarło 449 chorych na COVID-19. W poniedziałek (30 listopada) po raz pierwszy od wielu tygodni liczba nowych zachorowań spadła poniżej 10 tysięcy, wykryto 5733 zakażenia. Zmarło tego dnia 121 osób. 

Koronawirus w Polsce. Kiedy szczepionka? 

Premier Mateusz Morawiecki wraz z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim przedstawili bardzo ogólny plan dotyczący dystrybucji szczepionki przeciwko koronawirusowi. Jak mówił szef rządu, szczepienia mogą ruszyć w lutym, lecz ostatecznie wszystko zależy jednak od decyzji Europejskiej Agencji Lekowej, która musi zatwierdzić szczepionkę. Jako pierwsi wyszczepieni zostać mają pracownicy ochrony zdrowia, a następnie pensjonariusze DPS-ów, służby mundurowe oraz osoby z grup podwyższonego ryzyka, m.in. starsze i chore

Premier zapewnił, że szczepienia będą darmowe i nieobowiązkowe. Zaapelował do wszystkich, aby postąpili odpowiedzialnie i się zaszczepili. aby chronić nie tylko siebie, ale i bliskich oraz przyśpieszyć "powrót do normalności", na który wszyscy czekamy.

Koronawirus w Polsce. Polacy nie chcą się szczepić?

Ile osób musi się zaszczepić, żebyśmy mogli czuć się bezpiecznie?  - Podstawa to 60 procent - tak mówią epidemiolodzy, a więc znawcy tematu. Natomiast ja jestem przekonany, że będzie z tym ogromny problem - powiedział w TOK FM prof. Andrzej Matyja, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, podkreślając, że "opór polskiego społeczeństwa przed szczepieniem jest ogromny".

Istnieją również uzasadnione obawy, że wielu Polaków zaszczepi się jedynie "do połowy", a więc nieskutecznie. Szczepionka ma być podawana w dwóch dawkach. Niewykluczone, że wiele osób już po pierwszej uzna, że uzyskało ochronę przed koronawirusem. Na przyjęcie drugiej nie będzie im się chciało zgłaszać, a to duży błąd. 

Na liczbę zaszczepionych mogą jednak mieć wpływ nie tylko lęki i przesądy, ale i logistyka. Masowe szczepienia to wielkie wyzwanie, zwłaszcza na prowincji. 

- Pamiętajmy, że w dużej części naszego kraju, zwłaszcza tej mniej zamożnej, dostęp do opieki medycznej jest dość ograniczony. Te nierówności rzutują na chorobowość, umieralność i właśnie dostęp do szczepionki - stwierdził w TOK FM Piotr Żakowiecki, starszy analityk ds. zdrowotnych w Polityce Insight.

Koronawirus w Polsce. Co z feriami?

Temat zbliżających się ferii zimowych budzi w Polsce równie wiele emocji, co szczepionka. Decyzją premiera, uczniowie z całej Polski mają w tym roku ferie w tym samym terminie. Branża turystyczna bije na alarm. Jej przedstawiciele ostrzegają,, że masa turystów. która w czasie ferii rzuci się do górskich kurortów, stworzy wręcz idealne warunki do rozprzestrzeniania się COVID-19.

Minister Niedzielski powtarza apele o to, by w tym roku zrobić "ferie w domu" i zastrzega, że stanowisko rządu w sprawie terminu wypoczynku się nie zmieni. 

A co na to zwykli Polacy? Z sondażu przeprowadzonego na zlecenie Dziennika Gazety Prawnej i RMF przez United Survey. wynika, że 38,6 proc. ankietowanych dobrze ocenia kumulację ferii dla całego kraju w jednym terminie, z czego 16,4 proc. "zdecydowanie dobrze", a 22,2 proc. - "raczej dobrze". Przeciwnego zdania jest 51 proc. badanych, z czego 22,1 proc. decyzję rządu ocenia "raczej źle", a 28,9 proc. - "zdecydowanie źle". Zdania na ten temat nie ma 10,4 proc. ankietowanych.

DOSTĘP PREMIUM