Lekarze chcą zmian w rządowym planie. Chodzi m.in. o odpowiedzialność za ewentualne skutki uboczne szczepionek na COVID-19

Lekarze rodzinni skupieni w Porozumieniu Zielonogórskim domagają się zmian w Narodowej Strategii Szczepień przeciwko wirusowi Sars-COV_2. Chcą m.in., by to państwo wzięło na siebie odpowiedzialność za ewentualne skutki uboczne, które mogą się u pacjentów pojawić.
Zobacz wideo

Lekarze mówią wprost, że chcą być "ubezpieczeni" na przyszłość, gdyby okazało się, że u części pacjentów wystąpią po szczepieniach jakieś problemy. A tego typu  sprawy mogą skończyć się w sądzie. 

- Wystąpienie w przyszłości roszczeń ze strony pacjentów może, nazywając to kolokwialnie, "puścić przychodnię z torbami". Ale może też spowodować, że personel medyczny będzie "ciągany" po sądach przez wiele lat - mówi dr Joanna Zabielska z Porozumienia Zielonogórskiego. Stąd postulat "przejęcia odpowiedzialności przez państwo z tytułu wykonywania szczepień".

Czytasz? Zacznij SŁUCHAĆ! Teraz możesz zrobić to za 1 zł

W przypadku szczepionek przeciwko koronawirusowi jest inaczej niż przy innych preparatach, gdzie firmy farmaceutyczne biorą na siebie odpowiedzialność za ewentualne efekty uboczne. W związku z tym, że prace nad szczepionką były prowadzone w bardzo szybkim tempie - producenci mają być zwolnieni z finansowej odpowiedzialności. To jeden z ważniejszych elementów, jakie firmy prowadzą z rządami państw w Europie. W komunikacie Komisji Europejskiej informowano, że UE zgodziła się na pokrycie finansowe niektórych rodzajów ryzyka, jakie ponoszą producenci.

 To właśnie dlatego lekarze rodzinni chcą dodatkowych gwarancji ustawowych. Jak mówią, nie chcą potem latami udowadniać, że szczepienie "technicznie" wykonali prawidłowo czy że podali pacjentowi preparat, który był we właściwy sposób przechowywany. - W Polsce jest dość aktywne środowisko przeciwników szczepień i koledzy, lekarze co jakiś czas mają sprawy dotyczące właśnie szczepionek. I choć wszyscy wiedzą, że te sprawy są bezzasadne, to jednak one się odbywają, zajmują lekarzom dużo czasu - tłumaczy dr Joanna Zabielska. - Firmy farmaceutyczne, które przygotowują się do produkcji szczepionek, zagwarantowały sobie zniesienie odpowiedzialności na rzecz państw kupujących szczepionki. Tak jak w innych krajach w Europie oczekujemy, że gwarancje zostaną zapisane w akcie prawnym, najlepiej w ustawie - dodaje.

Lekarze proponują zmiany

Porozumienie Zielonogórskie krytykowało też tygodniowych limitów szczepień przeciwko koronawirusowi. W rządowym planie przewidziano minimum 180 szczepień tygodniowo w każdej przychodni. Lekarze z mniejszych poradni argumentowali: Nie jesteśmy w stanie temu wymogowi sprostać. Bo mają za mało personelu, za małe możliwości lokalowe, muszą przyjmować także innych chorych.

NFZ poinformował dziś, że zmieniono ogłoszenie w naborze podmiotów chętnych do organizacji szczepień przeciwko koronawirusowi. Poinformowano, że wymóg szczepień przez pięć dni w tygodniu nie będzie dotyczył placówek podstawowej opieki zdrowotnej. Potwierdzono też, że placówki POZ nie będą musiały robić 180 szczepień w tygodniu.

Lekarze z Porozumienia Zielonogórskiego postulowali również, by NFZ odstąpił od wymogu, by przychodnie utrzymywały zespoły wyjazdowe, czyli lekarza i pielęgniarkę, którzy mieliby jeździć i szczepić pacjentów w domu. To rozwiązanie ma służyć przede wszystkim do szczepienia seniorów, osób z niepełnosprawnościami czy pensjonariuszy DPS-ów.

Część przychodni nie ma aż tylu pracowników, by móc takie zespoły wyjazdowe stale utrzymywać.

Tu również NFZ zabrał głos - przychodnia nie musi sama mieć takiego zespołu. Może podpisać umowę na podwykonawstwo. "Dopuszczalna jest kooperacja podmiotów między sobą i świadczenie wspólnych usług. Oznacza to, że podmiot, który złożył ofertę, może skorzystać z podwykonawstwa innego podmiotu medycznego, który zapewni szczepienia w ramach wyjazdowego (mobilnego) zespołu szczepiącego" - czytamy w wyjaśnieniach Narodowego Funduszu Zdrowia.

Narodowy Program Szczepień

Narodowy Fundusz Zdrowia wydłużył jednocześnie do piątku Dni Otwarte dla placówek medycznych zainteresowanych udziałem w Narodowym Programie Szczepień przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. Informacje są udzielane również telefonicznie, pod specjalnymi numerami telefonów w każdym z szesnastu oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia.

Na początku tygodnia rząd przedstawił Narodową Strategię Szczepień. Jednym z głównych założeń jest to, że szczepienia przeciwko koronawirusowi będą darmowe i dobrowolne.

W pierwszej kolejności zaszczepieni zostaną pracownicy służb medycznych oraz pracownicy i pensjonariusze zakładów opiekuńczych. Następnie służby mundurowe i osoby powyżej 60. roku życia. W trzecim etapie szczepionki trafią do pracowników tzw. personelu niemedycznego, czyli do m.in. nauczycieli i pracowników transportu publicznego oraz osób poniżej 60. roku życia z chorobami współistniejącymi. W ostatnim etapie zaszczepieni zostaną pozostali chętni z pierwszeństwem osób, których najbardziej dotknęła sytuacja pandemiczna w Polsce.

DOSTĘP PREMIUM