Koronawirus w Polsce. Znów przyrost zakażeń. Sprawdź najnowsze dane [15 grudnia]

Według najnowszych danych Ministerstwa Zdrowia ostatniej doby wykryto 6 907 nowych zakażeń koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarło 349 osób.
Zobacz wideo

Najwięcej nowych zakażeń odnotowano na Mazowszu (768). Drugie miejsce zajęło województwo kujawsko-pomorskie (750), a trzecie Wielkopolska (639). Kolejne przypadki dotyczą województw: śląskiego (608), warmińsko-mazurskiego (572), dolnośląskiego (519), pomorskiego (495), łódzkiego (446), lubelskiego (437), zachodniopomorskiego (328), podkarpackiego (306), małopolskiego (232), świętokrzyskiego (174), podlaskiego (169), lubuskiego (150), opolskiego (129).

Ponadto 185 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Jeśli chodzi o liczbę zgonów, resort zdrowia poinformował, że z powodu COVID-19 zmarło ostatniej doby 77 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 272 osoby. Łącznie to 349 pacjentów.

Liczba wszystkich potwierdzonych zakażeń od początku epidemii w Polsce wzrosła we wtorek do 1 147 446. Natomiast liczba zgonów - do 23 309. 

Koronawirus w Polsce. Bilans zakażeń

Ministerstwo Zdrowia przekazało w poniedziałek informację o jedynie 4 896 nowych zakażeniach. Zmarło 96 osób. W niedzielę resort zdrowia informował o 8 977 zakażeniach. Najwięcej na Mazowszu, w Wielkopolsce i na Pomorzu. Zmarło 188 pacjentów. Dzień wcześniej, w sobotę 12 grudnia, nowych zachorowań było 11 497 i aż 502 zgony.  W piątek ministerstwo informowało o 13 110 zakażeniach i 544 zgonach, w czwartek zaś - o 13 749 nowych zachorowaniach i 470 zgonach.  

Ostatni raz poniżej 5 tysięcy nowych zakażeń potwierdzono w ubiegły poniedziałek. Resort informował wówczas o 4423 przypadkach. Jednak rzecznik ministerstwa Wojciech Andrusiewicz studził optymizm i ostrzegał, że w kolejnych dniach liczba zakażeń będzie rosła. Podkreślił, że poniedziałkowego wyniki "nie możemy przykładać do miary każdego dnia roboczego". I we wtorek zakażeń było już blisko dwa razy więcej. 

Koronawirus w Polsce. Minister rekomenduje przedłużenie obostrzeń

W Biurze Bezpieczeństwa Narodowego odbyło się w poniedziałek spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego, prezydenta Andrzeja Dudy i ministra zdrowia Adama Niedzielskiego. Głównym tematem rozmów był Narodowy Program Szczepień, jednak szef resortu zdrowia przekazał, że przedstawił prezydentowi również perspektywy rozwoju epidemii. 

- Przedstawiłem panu prezydentowi wizję, w której niestety widmo trzeciej fali jest bardzo realne - powiedział Adam Niedzielski. Zwracał uwagę, że luty i marzec to miesiące, kiedy zachorowań na grypę jest najwięcej. - Będę rekomendował przedłużenie do 17 stycznia tych obostrzeń, z którymi mamy do czynienia, a w szczególności tych obostrzeń, które dotyczą okresu ferii. Po to, aby uniknąć trzeciej fali - powiedział.

Niedzielski stwierdził, że jeśli trzecia fala koronawirusa rozpoczęłaby się z poziomu zakażeń, który obecnie notujemy, to według niego już po wynikach "tydzień do tygodnia" widać, że "tempo malenia" nie jest już takie duże jak w drugiej części listopada. Podkreślił jednak, że decyzję w tej sprawie podejmie Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego, któremu przewodniczy premier.

Koronawirus w Polsce. Kiedy rozluźnienie obostrzeń? 

Przed zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia rząd apeluje, aby ograniczyć podróże i spotkania z bliskimi. Okazuje się jednak, że Polacy wcale nie są przeciwni restrykcjom. Aż 40 proc. uważa, że rząd powinien nawet wprowadzić zakaz przemieszczania się przed Bożym Narodzeniem i w jego trakcie - tak wynika z sondażu, który opublikowała w ubiegły czwartek "Gazeta Wyborcza".

Wicepremier Jarosław Gowin stwierdził na antenie TOK FM, że przy obecnej liczbie zachorowań poluzowanie obostrzeń nie wchodzi w grę. Jeżeli jednak sytuacja się ustabilizuje, za nieco ponad miesiąc pewne restrykcje mogą zostać zniesione. - Znamy codzienne statystyki, one są niestety ciągle bardzo wysokie. Mam na myśli nie tylko statystyki zachorowań, ale te dużo bardziej wymierne statystyki śmierci - zastrzegł Gowin. 

-  Nie widać podstaw do tego, żeby zluzować reżim sanitarny. Tego typu restrykcje, a nawet zaostrzenie restrykcji, dokonuje się w kolejnych krajach europejskich - zauważał, a jako przykład podał Niemcy, gdzie od 16 grudnia do 10 stycznia będzie obowiązywał lockdown. Gowin dodał, że jeżeli poziom zachorowań utrzyma się na takim poziomie, jak obecnie, to "w drugiej połowie stycznia dojdzie do pewnego rozluźnienia rygorów, czyli powrotu dzieci z klas 1-3 do szkół". Zastrzegł też od razu, że "dzisiaj jeszcze za wcześnie przesądzać", czy będzie można wtedy odmrozić te branże, które decyzją administracyjną zostały zamrożone.

DOSTĘP PREMIUM