Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych: Przylatujący z Wielkiej Brytanii powinni być obowiązkowo testowani

Rząd zaleca testy na COVID-19 osobom, które wracają z Wielkiej Brytanii. Zdaniem prezesa Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dra Michała Sutkowskiego, "sensowny i epidemiologicznie uzasadniony" byłby wniosek o obowiązkowe badanie wszystkich powracjących z Wysp.
Zobacz wideo

Ministrowie rządu apelują do Polaków wracających z Wielkiej Brytanii albo podróżujących w ostatnich dniach do tego kraju o zrobienie testu na COVID-19. Wszystko w związku z wykryciem nowej mutacji wirusa, która ma rozprzestrzeniać się szybciej niż znana dotychczas odmiana. Aby zrobić badanie, należy udać się do lokalnego sanepidu, którego pracownicy przeprowadzą szybki test antygenowy. To wciąż jednak tylko rekomendacja, żadnych "twardych" nakazów w tej sprawie nie ma.

Dr Michał Sutkowski na antenie TOK FM przekonywał, że warto przeprowadzić testy u wszystkich osób, które jeszcze dziś przylecą do Polski. Przypomnijmy bowiem, że od północy loty z Wielkiej Brytanii do naszego kraju będą zawieszone.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

- Taki obowiązek wydaje się sensowny i epidemiologicznie uzasadniony. Wydaje się, że na kontynencie już [ta nowa odmiana wirusa] jest, na przykład w Danii, Holandii, Szwecji może także - podał ekspert. Rozmówca Macieja Głogowskiego dodał, że jeżeli zakaźność nowej mutacji jest rzeczywiście tak duża, to lepiej na razie "dmuchać na zimne". 

Testowanie wszystkich wracających z Wielkiej Brytanii mogłoby - według lekarza - "w sposób zasadniczy ograniczyć zakażenia, przede wszystkim wśród członków rodzin, które czekają na "polskich Brytyjczyków na święta". Mogłoby to także nie obciążać dodatkowo i tak mocno obciążonej ochrony zdrowia. 

Osiem samolotów z Wielkiej Brytanii

Rzecznik prasowy warszawskiego Lotniska Chopina, w rozmowie z Polską Agencją Prasowa, poinformował, że z Wielkiej Brytanii na warszawskie Lotnisko Chopina w poniedziałek ma przylecieć osiem samolotów, w tym z Londyn-Heathrow, Londyn-Luton, Birmingham, Doncaster-Sheffield i Edynburga. 

Z lotniska Londyn-Heathrow latają do Warszawy PLL LOT i British Airways. Rejsy z Londyn-Luton, Birmingham, Doncaster-Sheffield oraz Edynburga wykonywane są przez węgierskiego Wizz Aira.

Z kolei rzecznik spółki PLL LOT Krzysztof Moczulski powiedział PAP, że na poniedziałek zaplanowane są dwa loty z Warszawy do Londyn-Heathrow. Pierwszy rejs odbył się rano, a na lot popołudniowy podstawiony ma zostać Boeinga 787-9 Dreamliner. Jak podkreślił, to największy samolot w posiadaniu spółki, który może zabrać na pokład 294 osoby.

"Przesadna reakcja"

O zawieszeniu lotów z Wielką Brytanią poinformowała już w niedzielę Holandia i Belgia. Analogiczne kroki zapowiedziały m.in. Włochy i Austria, ograniczenia rozważają także Niemcy. Hiszpania wezwała do ogólnoeuropejskich działań.

Jak mówił wcześniej w "Magazynie EKG" prof. Ernest Kuchar, nowa odmiana koronawirusa "bardziej dopasowała się do ludzi i przenosi się o 70 procent szybciej", przez co trudniej będzie opanować jej transmisję. - Jeśli na przykład do zahamowania transmisji wirusa, który jest mało zaraźliwy, wystarczyło zaszczepić 60 procent populacji, to w tej chwili, żeby uzyskać ochronę populacyjną na wirusa, który jest znacznie bardziej zaraźliwy, odsetek zaszczepionych musi być znacznie większy. Sięgający nawet 90 procent - wyjaśniał gość Macieja Głogowskiego.

Jednak zdaniem prof. Kuchara, ograniczanie połączeń komunikacyjnych z Wielką Brytanią jest reakcją spóźnioną i przesadną. 

DOSTĘP PREMIUM