Morawiecki: Szczepionki trafią do Polski w drugim dniu Świąt

W drugim dniu Świąt szczepionki dotrą do Polski - przekazał we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Podkreślił, że Narodowy Program Szczepień będzie największym zadaniem logistycznym ostatnich lat.

- Codziennie COVID19 zbiera swoje śmiertelne żniwo. Nie ma jeszcze lekarstwa, ale jest już szczepionka. Dlatego dzisiaj mogłem tutaj, w szpitalu zobaczyć na własne oczy, jak proces szczepienia będzie wyglądał - jego zasady, jego kryteria, bezpieczeństwo tego procesu - mówił Morawiecki na konferencji prasowej w warszawskim Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA.

Szef rządu przekazał też, że w pierwszym tygodniu 2021 r. Europejska Agencja Leków najprawdopodobniej zatwierdzi drugą szczepionkę przeciwko COVID-19 firmy Moderna, która również została zamówiona przez Polskę.

- Święta Bożego Narodzenia przed nami. W drugim dniu Świąt przyjadą do Polski pierwsze szczepionki. Będziemy najpierw szczepili grupę zero, czyli służby medyczne, które najbardziej tego potrzebują - oświadczył Morawiecki. - Święta w tym roku są czasem szczególnym, który może okazać się punktem zwrotnym, punktem przełomowym, bo właśnie od szczepień będzie zależeć zwalczenie wirusa i pandemii, która masakruje świat - dodał.

Dodał, że "jeśli chodzi o szczepionki innych firm, luty i marzec będą przełomowe". - Dziś podczas rady medycznej pojawił się głos jednego z profesorów, że w kwietniu może być wręcz nadmiar szczepionek, chciałbym bardzo żeby tak było - powiedział Morawiecki.

Odpowiedzi na pytanie, kto pierwszy zostanie zaszczepiony udzielił dyrektor szpitala MSWiA prof. Waldemar Wierzba. - Mamy taką ambicję, żeby w naszym szpitalu zaszczepił się pierwszy Polak, a chętnych mamy więcej niż 20, chyba będziemy musieli rozpisać konkurs - dodał.

- Jeżeli będzie brakowało chętnych do zaszczepienia się przeciwko Covid-19 w grupach priorytetowych, to będziemy zapraszać do szczepień kolejne grupy, żeby jak najmniej dawek się marnowało - powiedział też Mateusz Morawiecki.

Szef rządu został zapytany o to, jak zostanie rozwiązana kwestia szczepień osób, które chciałyby się zaszczepić jak najszybciej, a nie są w grupie priorytetowej.

Morawiecki przyznał, że rzeczywiście może wystąpić taka sytuacja, że grupa, która w danym momencie ma swoją kolejność w szczepieniu, nie będzie wystarczająco duża, żeby można było wykorzystać wszystkie dostępne szczepionki.

- Opracowujemy zatem procedurę, która najwcześniej będzie potrzebna dopiero pod koniec stycznia lub może w lutym, po to, żeby szczepionki się nie marnowały lub statystycznie wiemy, że to nie jest możliwe, że tu i ówdzie wystąpią takie przypadki - oświadczył premier. Wskazywał, że Polska zamówiła powyżej 60 mln dawek szczepionki, co daje możliwość zaszczepiania ponad 30 mln osób.

- Jeżeli będzie brakowało chętnych w danej grupie, to będziemy starali się grupy kolejne zachęcać, zapraszać do szczepień, żeby jak najmniej dawek się marnowało - dodał premier.

Z kolei szef KRP Michał Dworczyk zapewnił, że w każdej gminie będzie mobilny punkt szczepień

- W każdej gminie będzie mobilny punkt. On będzie mógł dojechać do osób, które mają ograniczoną mobilność. Oprócz tego w tej chwili we współpracy z samorządami i m.in. Strażą Pożarną, Ochotniczą Strażą Pożarną organizujemy również dowóz osób do punktów szczepień. Tak, żeby ten proces przechodził jak najbardziej efektywnie - wytłumaczył.

DOSTĘP PREMIUM