Zakaz wychodzenia w ferie z domu dla nastolatków. Ekspertka: To absurd. Odradzałam rządowi

- Możliwe, że zakaz wychodzenia z domu w ferie do godziny 16 wydany dla nastolatków zostanie uchylony - w TOK FM mówiła szefowa Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego Uniwersytetu Warszawskiego i członkini rady medycznej przy premierze ds. COVID-19, Magdalena Marczyńska.
Zobacz wideo

Jak się okazuje, wstępna idea była taka, żeby ferie jeszcze bardziej rozciągnąć i rozrzedzić. Taki pomysł miała Rada Doradców ds. COVID-19. - Nie stało się jednak tak, głównie z powodu rozpoczęcia szczepień i tego, że mamy ciągle wysoką liczbę zgonów - mówiła Magdalena Marczyńska, szefowa Kliniki Chorób Zakaźnych Wieku Dziecięcego Uniwersytetu Warszawskiego w "Poranku Radia TOK FM". - Ja nie widzę w tym (zakazie - red.) wielkich korzyści - stwierdziła jednak ekspertka.

W tym roku ferie w całej Polsce rozpoczną się od razu po przerwie świątecznej, 4 stycznia i potrwają do 17 stycznia, rząd nie przewiduje jednak możliwości organizowania wyjazdów.

Gdyby trzymać się litery przepisów, nastolatki czeka maraton siedzenia w domu, bo tak, jak w czasie nauki zdalnej, tak w ferie, od poniedziałku do piątku, pomiędzy godz. 8 a godz. 16 obowiązuje je zakaz przemieszczania się bez opiekuna.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Profesor Marczyńska, która jest w zespole doradzającym rządowi, przyznaje, że odradzała władzom utrzymanie tego zakazu, "bo niemożliwe jest, żeby dzieci siedziały w domu".  - Ja na ten temat mówiłam, że obawiam się, że jeśli chodzi o młodzież, dzieci efekt będzie odwrotny. Wytłumaczenie, że to są nadal ferie, bardzo dziwna nazwa dla zamknięcia przestrzeni ograniczonej - mówiła Marczyńska w TOK FM. A dlaczego odwrotny? Bo dzieci, czy nastolatki będą się spotykać po domach, a ryzyko zakażenia na wolnym powietrzu jest wielokrotnie niższe, niż w domach. 

- Nie wiem, czy nie będzie jednak uchylenia tego zakazu, bo to jest absurd. Na powietrzu transmisja jest znacznie, znacznie mniejsza - stwierdziła ekspertka. Ekspertka podkreśla, że młodzież jest zmęczona epidemią tak samo, jak dorośli. 

Na przeszkodzie przed uchyleniem zakazu może jednak stanąć obawa przed nową odmianą koronawirusa, wykrytą w Wielkiej Brytanii, która według ekspertki najprawdopodobniej jest już w Polsce, a która jest znacznie bardziej zaraźliwa od znanej do tej pory. 

Transmisja pomiędzy dziećmi dwukrotnie mniejsza niż pomiędzy osobami dorosłymi. Wśród nastolatków już taka sama.

DOSTĘP PREMIUM