Pierwsza partia szczepionek Pfizera-BioNTechu przyjedzie z Belgii do Polski. Niebawem szczepionka Moderny

6 stycznia, Europejska Agencja Leków zbierze się, by ocenić drugą ze szczepionek przeciwko COVID-19-cie, wyprodukowaną przez amerykańską firmę Moderna. Preparat zatwierdziły już do użytku Stany Zjednoczone i Kanada. Obok Pfizer-BioNTech, również Moderna bada, czy jej szczepionka okaże się skuteczna także wobec nowej odmiany koronawirusa wykrytej na wyspach brytyjskich.
Zobacz wideo

Zarówno jedna, jak i druga szczepionka bazują na mRNA wirusa, czyli fragmencie jego materiału genetycznego, który stanowi niejako instrukcję dla ludzkiego ciała, jak zareagować na obce białko wytwarzane przez koronawirusa. Tę reakcję układ odpornościowy zapamiętuje, dzięki czemu nabywamy - no właśnie, odporność.

Różnice dotyczą przechowywania - szczepionka Pfizer-BioNTech wymaga bardzo niskich temperatur, sięgających minus 70 stopni, szczepionka Moderny przetrwa w minus 20 stopniach, dłużej też zachowuje trwałość po rozmrożeniu.

Polska rozpocznie szczepienia pierwszym z preparatów, ale dostęp do reszty to kwestia czasu. - Za chwilę dołączą kolejni producenci, kolejne szczepionki. Będziemy mogli szczepić szybciej i więcej  - mówił pełnomocnik rządu do spraw szczepień na COVID-19-cie, Michał Dworczyk. Pierwsza partia szczepionek Pfizera-BioNTechu przyjedzie z Belgii do Polski jutro, pojutrze, po jej przepakowaniu i rozdzieleniu - w ponad 70 szpitalach ruszą szczepienia personelu medycznego.

DOSTĘP PREMIUM