Prof. Matyja właśnie się zaszczepił. W TOK FM oburzał się "dziwolągami", którzy tym straszą

O szczepionkach mówił z zachwytem i entuzjazmem. Za to na "dziwolągach", którzy straszą, że "zaszczepionym wyrosną rogi" nie zostawia suchej nitki. Prof. Andrzej Matyja był w grupie medyków, którzy jako pierwsi przyjęli szczepionkę przeciw COVID-19. Niedługo po szczepieniu gościł w Magazynie Radia TOK FM.
Zobacz wideo

Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej prof. Andrzej Matyja przekonywał na antenie, że "do szczepionki należy podejść z radością". - Bo pomoże nam wrócić do normalnego funkcjonowania, spotykania się z najbliższymi, z przyjaciółmi - mówił, przypominając, że długotrwała izolacja może poważnie odbić się na naszym zdrowie psychicznym.

- Szczepionki są największym osiągnięciem medycyny. To dzięki nim przestało istnieć polio, ospa prawdziwa i wiele innych chorób - podkreślał prof. Matyja.

Szczepionkę przeciw COVID-19 nazwał "światełkiem w tunelu". Sam przyjął ją w Krakowie już pierwszego dnia szczepień - oczywiście z radością. Jak sam zauważył, jego nastrojowi sprzyjała nawet pogoda, bo w niedzielny poranek "słońce nas dopieszczało".

- Perspektywy życia i powrotu do normalności, jakie daje ta szczepionka, biją wszystkie niepoważne i szamańskie głosy antyszczepionkowców - stwierdził prof. Matyja.

Dlaczego jego zdaniem takie głosy się w ogóle pojawiają? - Gdy 30-40 lat temu w małej społeczności ktoś mówił rzeczy niestworzone, podważające zaufanie do mądrych ludzi, to się go unikało i mówiło “to jakiś dziwak, nie warto go słuchać”. Te czasy minęły i nagle te “dziwolągi” się pojawiły. A pojawiły się, ponieważ coraz częściej brakuje nam autorytetów i wzajemnego zaufania - ocenił lekarz.

Prof. Matyja nie krył irytacji tym, jak antyszczepionkowcy wyolbrzymiają skutki uboczne szczepionki ("jakby tym zaszczepionym miałyby rogi wyrosnąć"). Podkreślał, że do tej pory zarejestrowano jedynie pojedyncze przypadki silnych reakcji alergicznych. - Aspiryna czy pyralgina tez mogą powodować uczulenie czy niepożądane skutki. To w medycynie normalne - wyjaśnił.

Szef NIL przyznał jednak, że "ludzie mają prawo mieć wątpliwości". - I dobrze, że je mają, bo przecież powinni dbać o własne zdrowie - zaznaczył. Zdaniem prof. Matyi, aby te wątpliwości rozwiać, "należy mówić otwarcie" o szczepionkach, procesie ich produkcji, możliwych skutkach i znaczeniu w walce z pandemią. 

Sam prof. Matyja jest współautorem białej księgi "Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność". Zamiarem jej twórców było stworzenie wyczerpującego kompendium wiedzy o szczepionkach przeciw koronawirusowi. Gość TOK FM podkreślał, że nie jest ono skierowane wyłącznie do medyków, ale również do pacjentów, którzy szukają rzetelnych źródeł informacji. Pochwalił się również, że polska publikacja spotkała się z dużym uznaniem immunologów z innych krajów.

DOSTĘP PREMIUM