Nauczyciele przedszkolni nie będą testowani na koronawirusa. Broniarz: To niezrozumiałe

Minister zdrowia zapowiedział, że nauczyciele przejdą testy przesiewowe na koronawirusa. Jednak nie wszyscy - testowani nie będą nauczyciele edukacji przedszkolnej. Decyzję krytykował w TOK FM prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.
Zobacz wideo

Rząd wyśle nauczycieli na testy przesiewowe na koronawirusa. Mają je przejść wszyscy nauczyciele klas 1-3 w ostatnim tygodniu ferii - tuż przed ewentualnym powrotem do pracy stacjonarnej. Powrót najmłodszych klas do lekcji w szkole po feriach jest dzisiaj najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, o czym mówił w TOK FM minister zdrowia Adam Niedzielski. Zapowiedział, że testy dla nauczycieli nauczania początkowego mają być przeprowadzone od 10 do 17 stycznia.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

- Będzie to robione testem PCR, będziemy chcieli wykorzystać metodę "pulowania", czyli zbiorowego testowania dla dziesięciu osób. Wykonawcą tego testowania będzie sanepid w ścisłej współpracy z kuratoriami wojewódzkimi – tłumaczył.

Co z przedszkolami?

Z informacji o testach  cieszy się  prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. ZNP od miesięcy apeluje o testowanie nauczycieli.  Broniarz zauważa jednak pewien problem.

- Nie rozumiem, dlaczego resort zdrowia podzielił nauczycieli. Dla mnie niezrozumiałym jest fakt wykluczenia z grupy testowanych nauczycieli edukacji przedszkolnej – krytykował w rozmowie z reporterem TOK FM.

- Tak jak wszyscy pracownicy w tym zawodzie, mają bardzo zróżnicowane interakcje z rodzicami i z uczniami. Ich testowanie jest absolutnie uzasadnione i potrzebne - kontynuował Sławomir Broniarz.

W podobnym tonie wypowiedziała się Iga Kazimierczyk, prezeska fundacji Przestrzeń dla edukacji.

"To doskonała wiadomość od @a_niedzielski. Nauczyciele klas 1-3 mają być testowani przesiewowo. Dobrze byłoby do tej puli dorzucić nauczycielki przedszkolne i żłobkowe. Maluchy chorują najbardziej, a przedszkola na potęgę zamykają się z powodu braku kadry. System musi być szczelny" - napisała na Twitterze.

Przedszkola cały czas działają stacjonarnie. Podobnie zresztą jak żłobki. Uczniowie klas 1-3 wrócą do szkół 18 stycznia - pod warunkiem, że sytuacja epidemiczna się nie pogorszy. Decyzja ma zapaść 10 stycznia.

W środę 30 grudnia Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 12 955 nowych i potwierdzonych przypadkach zakażenia koronawirusem.

DOSTĘP PREMIUM