Czy kolejki seniorów przed przychodniami były konieczne? Rzecznik MZ: Zawsze można coś robić lepiej, nikt nie zaprzeczy

- Mieliśmy cztery możliwości działania. Najczęściej osoby starsze korzystają z samodzielnej rejestracji i nie udało się uniknąć pewnych komplikacji, ale pewnie dało się coś zrobić lepiej - rzecznik Ministerstwa Zdrowia mówił o kolejkach, w których przed przychodniami na mrozie stali seniorzy, by zapisać się na szczepienie.
Zobacz wideo

- 25 stycznia na pewno ruszają szczepienia grupy pierwszej - w audycji "Program Szczepień" zapewnił Wojciech Andrusiewicz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. 

Objaśnił też, że po grupie 70 plus zaszczepione będą osoby powyżej 60 lat, a po nich potem grupa osób przewlekle chorych, czyli takich które są pp przeszczepie, są dializowane, muszą być mechanicznie wentylowane lub chorują na nowotwór, a ich ostatnia hospitalizacja była najdalej rok temu. 

Powiedział też, że dla grupy 70 plus pojedyncze miejsca na szczepienia jeszcze w kraju występują.

Prowadząca audycję Karolina Głowacka pytała, czy może dojść do zmian w grupach.

- Zmiany dzieją się systematycznie. Do grupy zero wprowadziliśmy rodziców wcześniaków, w grupie pierwszej choroby przewlekle, poszerzyliśmy grupę dla służb mundurowych. Na chwilę obecną w grupie pierwszej nie przewidujemy zmian, ale nie mogę założyć, że ich już nie będzie - mówił Andrusiewicz. 

Takiej okazji, by zacząć słuchać, jeszcze nie było! Wszystkie podcasty TOK FM za 1 zł

Odniósł się też do kwestii przeciążonych linii telefonicznych w momencie rejestracji dla grupy 70 plus.

- Dzwoniły osoby nie tylko osoby z grupy 70, czy 80 plus, nigdy nie jesteśmy w stanie zapobiec temu, żeby nie dzwoniły osoby, które nie są uprawnione - stwierdził. 

- Nie zawiedli konsultanci. Zawiódł operator komórkowy. Jeśli mamy 300 tysięcy telefonów na minutę, to przyznajmy szczerze takiego natłoku telefonów nie przeżywa żadna inna infolinia. Nie sądzę, by podzielenie coś dało, dzwonili ludzie w różnym wieku, w różnych sprawach - dodał. 

Co mogą zrobić osoby, którym nie udało zapisać się na żaden termin? Zostawić w przychodni numer PESEL, imię, nazwisko, telefon komórkowy i wtedy "w pierwszym wolnym terminie, jeśli przyjdzie większa liczba szczepionek, wówczas powinien być telefon z przychodni i ustalenie dnia i godziny szczepienia".

- Kolejki seniorów stojący na mrozie przed przychodniami robiły na wszystkich wrażenie, czy można było tego uniknąć? - pytała jeszcze Karolina Głowacka. 

- Zawsze można coś robić lepiej, nikt nie zaprzeczy, ale mieliśmy dość duże zapisów przez internetowe konto pacjentów, tak w pierwszych godzinach zapisywała się jedna trzecia osób, druga rzecz to infolinia i numery telefonów do POZ, a trzecia rzecz to wizyta osobista. Mieliśmy cztery możliwości działania. Najczęściej osoby starsze korzystają z samodzielnej rejestracji i nie udało się uniknąć pewnych komplikacji, ale pewnie dało się coś zrobić lepiej - trochę kluczył rzecznik ministerstwa. 

I jeszcze ważna kwestia - czy są widoki na większą ilość szczepionek w Polsce?

- Polska domówiła 25 milionów szczepionek z koncernu Pfizer 10 milionów ma przyjść w pierwszym półroczu. Czyli będziemy mieć możliwość zaszczepienia 13 milionów osób szczepionkami Pfizera i Moderny - zapowiedział Andrusiewicz. 

Przypomniał też, że 29 stycznia szczepionka Astry Zeneca będzie opinuowana przez Europejską Agencję ds. Leków i jeśli będzie zaopiniowana pozytywnie to "z Astry Zeneca mamy dość duże dostawy, choć Astra Zeneca ostatnio jako kolejny koncern powiedziała, że pewnie je trzeba będzie ograniczać". - Ale czy inaczej zwiększa to nam możliwość wyszczepienia - zaznaczył gość TOK FM. 

Polska nie planuje szczepić chińską szczepionką. Zakontraktowane są Pfizer, Moderna, Astra Zeneca, Johnson&Johnson i CureVac.

- Nie wiem, czy byśmy chcieli szczepić w Polsce szczepionką chińską czy rosyjską. Kupujemy jedynie bezpieczne i sprawdzone szczepionki - podkreślił rzecznik MZ. 

DOSTĘP PREMIUM