"Nie bolało nic, to taka mała igiełka". Seniorzy szczepią się przeciwko COVID-19

Resort zdrowia poinformował, że w Polsce zaszczepiono ponad 707 tys. osób. Są wśród nich także seniorzy, bo zaczęły się szczepienia osób, które skończyły 70 lat.
Zobacz wideo

Szczepienia o 8 rano zaczęły się m.in. w Netto Arenie w Szczecinie, gdzie pracują zespołu z pięciu różnych szpitali. Jak informuje reporter TOK FM Sebastian Wierciak, w ciągu pierwszej godziny udało się zaszczepić około 40 osób.

- Super, że się udało. To wielka ulga, że już prawie po wszystkim. Jeszcze tylko raz musimy przyjść 15 lutego [na drugą dawkę - red.] - mówił dziennikarzowi jeden z zaszczepionych seniorów. Jak dodał, przyjętą szczepionkę traktuje jako "światełko w tunelu" na drodze do normalności.

W Szczecinie szczepienia mają się odbywać przez siedem dni w tygodniu, od godziny 8 do 20.

Pierwszy kombatant zaszczepiony

Na Śląsku, zgodnie z harmonogramem, jako pierwszy szczepionkę przyjął Włodzimierz Czechowski, 87-latek ze Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Jak mówi, nie miał żadnych wątpliwości, by się zaszczepić. - To jest jedyna szansa przerwania tego łańcucha i pokonania naszego wroga numer jeden, jakim jest koronawirus - powiedział w poniedziałek rano. 

Pierwszą dawkę od rana przyjmują także seniorzy w Gdańsku. Jak opowiadali reporterowi TOK FM zaraz po szczepieniu, czują się dobrze, a samo szczepienie było krótkie i bezbolesne. - Nie czuję się w ogóle, jakbym miała szczepienie. Nie bolało nic, to taka mała igiełka - przyznała jednak z pacjentek. 

Szczepienia seniorów. Lekarze apelują

W Gdańsku, podobnie jak w innych miejscach, każdy pacjent jest umówiony na konkretną godzinę na szczepienie i nie ma potrzeby ustawiania się w kolejkach. Personel apeluje o to, by seniorzy - idąc na szczepienie - zakładali ubrania, które w łatwy sposób pozwolą odsłonić ramię. 

W Łodzi szczepienia odbywają się m.in. w hali Expo, które dziennie ma wykonywać nawet 240 takich zabiegów. Jako pierwsza - w poniedziałek rano - szczepionkę przyjęła 88-letnia Jadwiga Teodorczyk. Towarzyszyła jej wnuczka, która przez internet zapisała babcię na szczepienia. Po zabiegu pacjentka przyznała, że nie czuła wkłucia igły i czuje się dobrze. 

- Do Bydgoszczy szczepionki mają przyjechać w poniedziałek około południa - mówi TOK FM prezes zarządu Spółki Lekarzy Intercor Szymon Karwowski. Do 5 tysięcy punktów szczepień ma dotrzeć po 30 dawek preparatu firmy Pfizer i BionTech. 

- Wytyczne Ministerstwa Zdrowia były takie, żeby szczepić nie szybciej niż o 15 i my zaczynamy zgodnie z tymi wytycznymi działamy - podkreśla Karwowski.

W bydgoskim Intercorze szczepienia odbędą się tylko w poniedziałek. W innych bydgoskich przychodniach szczepienia rozłożone są jeszcze na kolejne 2-3 dni. Wolnych terminów nie ma do końca marca.

Brakuje szczepionek

Zapisywać na szczepienia można było się od 15 stycznia (dla osób powyżej 80. roku życia) i od 22 stycznia (dla grupy 70 plus). W piątek od rana przed przychodniami ustawiały się kolejki seniorów chętnych na szczepienia. Niestety, dla wielu zabrakło miejsc. 

- Do końca marca nie ma już wolnych szczepionek, ponad 3 mln już są zapisane na konkretne terminy. 2 miliony osób powyżej 70 roku życia, więc wciąż czeka na termin - mówił w niedzielę szef KPRM Michał Dworczyk. Za brak szczepionek polskie władze obarczają winą koncerny farmaceutyczne, które - jak mówią - nie wywiązują się z deklaracji i dostarczają mniej szczepionek, niż było to planowane. 

W poniedziałek na porannej konferencji dowiedzieliśmy się, że zaplanowaną na wtorek dostawę szczepionek do Polski odwołała firma Moderna. - Dostawa została przesunięta najwcześniej na najbliższy weekend - powiedział Dworczyk.

DOSTĘP PREMIUM