Stanisław Karczewski o problemach firm: Wolałbym zbankrutować i uratować życie ludzkie

Umiera 300 osób dziennie, nie doprowadźmy do tego, że będzie umierało 3 tys. - apelował Stanisław Karczewski. Polityk PiS prosił o "większą dyscyplinę i cierpliwość".
Zobacz wideo

Od poniedziałku otwarte są sklepy w galeriach handlowych. Rząd, luzując obostrzenia, zezwolił też na otwarcie muzeów i galerii. Ale to na razie wszystko. Bo kina, teatry, restauracje, kluby fitness, stoki narciarskie i baseny – nadal pozostają otwarte.

O sytuację tych branż pytany był w Radiu Zet Stanisław Karczewski, wicemarszałek Senatu. Polityk PiS prosił o „większą dyscyplinę i cierpliwość".

- Umiera 300 osób dziennie, nie doprowadźmy do tego, że będzie umierało 3 tys.  Jeśli mamy na jednej szali życie ludzkie a na drugiej bankructwo, jeśli miałbym zbankrutować, to wolałbym zbankrutować i uratować życie ludzkie – wskazał Karczewski.

Jednocześnie wskazał, że rząd podejmuje decyzje oparte na "bardzo wnikliwych analizach, ocenach, trendach, nie tylko tego, co dzieje się w Polsce".

Dodał, że słusznie wycofano się z godzin dla seniorów. - Sam jestem emerytem, wchodziłem do sklepu - niewielka liczba emerytów i spora liczba osób młodych. Teoretycznie miało to sens, a praktycznie nie zdało egzaminu. Rząd słusznie się wycofał  - powiedział były marszałek Senatu.

DOSTĘP PREMIUM